Podwyżka emerytur o 190 zł. Jest oficjalny plan rządu
W Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2023-2026 zapisano spodziewaną wartość wskaźników makroekonomicznych, w tym inflacji. Wyznaczają one między innymi wysokość waloryzacji emerytur i rent, które zgodnie z rządowymi prognozami mają wzrosnąć w 2024 roku o 12 procent. Świadczenie minimalne wzrosłoby zgodnie z tym planem o 190 zł brutto.
Waloryzacja emerytur i rent była w 2023 roku rekordowo wysoka ze względu na równie rekordową inflację w 2022. W bieżącym roku tempo wzrostu cen ma spaść, jednak niestety dość nieznacznie: do około 12 procent w porównaniu do wcześniejszych 14,4 procent. Można więc spodziewać się, że podwyżka świadczeń będzie równie wysoka. Warto zauważyć, że wysokość spodziewanej inflacji w tym roku jest wyższa, niż mówiły do tej pory projekcje NBP.
Waloryzacja emerytur 2024. Rząd zaplanował wysokość podwyżki
Realna wartość emerytur i rent spadła według GUS w 2022 roku o 4,7 procent – waloryzacja okazała się zbyt niska. W 2023 roku historia może się powtórzyć – ostrzegł w podcaście „Biznes. Między wierszami” Oskar Sobolewski, założyciel Debaty Emerytalnej. - Sytuacja inflacyjna pokazuje nam, że wartość pieniądza spada. Produkty spożywcze często drożeją bardziej, niż wynosi inflacja wyliczana przez GUS. Drożeje także paliwo, a wszystkie produkty muszą być do nas dostarczone na krótszym bądź dłuższym dystansie. Jest też kwestia energii zużywanej w czasie produkcji. Niestety, przy obecnej wysokiej inflacji za tę samą kwotę możemy produktów kupować coraz mniej. Idąc na zakupy i mając w portfelu te 50, 100 czy 200 złotych widzimy, że kiedyś przychodziliśmy do domu z resztą, a dziś zastanawiamy się dlaczego nie wzięliśmy jeszcze dodatkowego banknotu, bo koszt koszyka zakupowego jest coraz wyższy. Przy tej inflacji nie ma się co dziwić – wyjaśnił ekspert.
Wiceminister Piotr Patkowski poinformował „Rzeczpospolitą” o wysokości prognozowanej przez rząd inflacji na najbliższe lata. Okazało się, że do poziomu leżącego w okolicy celu stawianego przez NBP tempo wzrostu cen wróci dopiero w 2025 roku. Oznacza to, że wskaźnik waloryzacji do tego czasu także będzie musiał być wysoki.
- Mniej więcej zgodnie z konsensusem rynkowym i projekcją NBP, w tym roku przewidujemy średnioroczną inflację na poziomie 12 procent, w 2024 roku - 6,5 procent, 2025 roku - 3,9 oraz 3,1 procent w 2026 - zapowiedział Patkowski. Ministerstwo Finansów potwierdziło te dane po zakończonym posiedzeniu rządu, na którym omawiano Wieloletni Plan Finansowy Państwa na lata 2023-2026.
Wysokość waloryzacji wyliczana jest co roku ze wzoru, w którym uwzględnia się średnioroczną inflację oraz wzrost wynagrodzeń. Jeśli przyjąć, że inflacja rzeczywiście wyniesie 12 procent i taka też będzie waloryzacja, wysokość emerytury minimalnej, w 2023 roku podwyższonej do 1588,44 zł brutto, zostanie podniesiona w 2024 roku o 190 zł, do kwoty 1778,44 zł brutto. Jeśli rząd zdecyduje się na waloryzację procentowo-kwotową, jak w bieżącym roku, podwyżka może być większa.
Problemem dla emerytów jest fakt, że ceny produktów żywnościowych rosły znacznie szybciej, niż ogólna inflacja – z badań wynika, że za codzienne zakupy trzeba było płacić nawet 20 procent więcej, niż przed rokiem. Oznacza to, że nawet za podwyższone świadczenia można było kupić mniej produktów, niż w czasach przed wysoką inflacją.
RadioZET.pl/next.gazeta.pl/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET