`

Podwyżka wynagrodzeń czy obniżenie podatków? Takie plany ma KO

3 min. czytania
03.11.2023 13:49
Obserwuj nas na Google

W piątek w Programie III PR posłanka KO Katarzyna Lubnauer została zapytana, kiedy wprowadzona może zostać kwota wolna od podatku w wysokości 60 000 zł rocznie - jeden z postulatów Koalicji Obywatelskiej. W odpowiedzi posłanka KO zwróciła uwagę, że priorytetem są podwyżki dla nauczycieli i sfery budżetowej: miałyby one zostać wprowadzone od początku nowego roku.

pieniądze w ręku
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

Pieniądze dla nauczycieli i pracowników budżetówki w postaci podwyżek wynagrodzeń kontra pieniądze dla wszystkich pracujących i pobierających świadczenia dzięki podwyższeniu kwoty wolnej od podatku dochodowego do 60 000 zł – co jest dla Koalicji Obywatelskiej pilniejsze do wprowadzenia? Ze słów Katarzyny Lubnauer wynika, że w pierwsze kolejności zwiększone zostaną uposażenia pedagogów i urzędników. Trzeba będzie jednak zmienić w tym celu ustawę budżetową

Podwyżki dla nauczycieli i budżetówki priorytetem dla KO

Z każdych 100 ciężko zarobionych złotych brutto państwo zabiera nam łącznie 60 zł w składkach, podatkach, akcyzach, opłatach i innych daninach. W rezultacie na zakup produktów i usług z naszych 100 zł zostaje nam realnie tylko złotych 40. Tak wynika z wyliczeń Warsaw Enterprise Institute, którego wiceprezes, Piotr Palutkiewicz, był gościem podcastu „Biznes. Między wierszami”. Część tych zobowiązań to PIT, czyli podatek dochodowy, płacony obecnie od nadwyżki od 2500 zł brutto miesięcznie.

Oglądaj

- Pamiętajmy, że to, co będzie zrealizowane dalej i w jakim tempie, zależy też od momentu, w którym zostanie powierzona misja tworzenia rządu. Przypomnę, że rząd, który w tej chwili odchodzi, zostawia Polskę bez budżetu na rok 2024 - zaznaczyła Lubnauer. - Nie mamy przyjętego budżetu i w momencie, w którym prezydent gra na zwłokę, to ten czas na przyjęcie nowego budżetu dla Polski będzie skrócony. Mamy też sytuację, w której prawdopodobnie trzeba będzie znowelizować budżet na rok 2023, ponieważ wszystko wskazuje na to, że dziura będzie większa, niż zapowiadał to wcześniej rząd - stwierdziła.

Posłanka zadeklarowała, że dziura budżetowa „nie powstrzyma nas przed realizacją zobowiązań”. - Natomiast nie mamy żadnych wątpliwości, że ten rząd ukrywał na przykład stan finansów przez miesiące przed wyborami - ponieważ informacje dotyczące wpływów były opóźniane w stosunku do tego, kiedy podawane były zawsze w poprzednich miesiącach - dodała.

Redakcja poleca

- Jak pokazują dokumenty instytucji unijnych, to widać, że zobowiązania państwa są znacznie wyższe niż te, które raportuje rząd - dlatego, że wtedy muszą pokazywać również te poukrywane w BGK czy innych miejscach wydatki - mówiła Lubnauer. Dodała, że pozabudżetowe fundusze powinny pozostawać pod kontrolą społeczną tak, jak ma to miejsce np. w przypadku NFZ.

Do stanu budżetu państwa polskiego odniosła się w rozmowie z PAP w czwartek minister finansów Magdalena Rzeczkowska. "Polskie finanse publiczne są transparentne, regularnie raportowane przez Polskę, obserwowane przez instytucje UE i niezależne instytucje ratingowe. Nie ma absolutnie mowy o ukrywaniu czegokolwiek. Finanse publiczne są też w więcej niż przyzwoitej sytuacji jak na czasy pocovidowe, wobec kryzysu energetycznego i wojny za naszą wschodnią granicą" - stwierdziła.

Źródło: Radio ZET/ Program III PR/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET