`

Podwyżki cen dopiero się zaczęły. Podrożeje mięso, nabiał i warzywa

2 min. czytania
04.01.2023 11:16
Obserwuj nas na Google

- Producenci są dopiero w połowie drogi, jeśli chodzi o podwyższanie cen – powiedział w podcaście „Biznes. Między wierszami” Marcin Lenkiewicz, wiceprezes grupy Blix. Codzienne zakupy podrożały w ciągu roku o niemal 26 procent, a początek 2023 roku ma być jeszcze gorszy: drogie ma się stać jeszcze droższe.

wysoki paragon po zakupach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja na początku 2023 roku może wystrzelić do ponad 20 procent – wynika z projekcji NBP. Ponad połowa przebadanych przez UCE Research wskazała, że to właśnie wzrostu cen obawia się najbardziej. Więcej nawet niż wciągnięcia Polski do wojny czy wybuchu bomby atomowej w naszym kraju. Jest się czego bać: ceny w sklepach mogą w tym roku rosnąć nawet szybciej w porównaniu do tempa z poprzedniego.

Nadchodzi większa drożyzna. Ceny w sklepach jeszcze wzrosną

Zakupy w sklepach podrożały rok do roku o 25,8 procent – wynika z listopadowego raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”. Stało się tak nawet mimo sztuczek, jakie stosowali producenci, żeby podwyżki opóźnić, zminimalizować lub ukryć. Marcin Lenkiewicz wyjaśnił, jakie sposoby stosowano w handlu, żeby nie straszyć klientów podwyżkami oraz przekazał informacje zdobyte podczas rozmów z producentami: jesteśmy dopiero w połowie wzrostu cen. A niektóre produkty zdążyły już przecież podrożeć o 100 procent.

Oglądaj

O kolejne 20-30 procent mają w 2023 podrożeć tłuszcze roślinne oraz nabiał. Nieco mniejszy wzrost cen ma dotyczyć mięsa, pieczywa i alkoholi. Wyraźnie więcej będziemy musieli także płacić za warzywa i owoce.

- Najmocniej wśród żywności zdrożeją m.in. produkty tłuszczowe (oleje i masła), mięso (szczególnie drobiowe), nabiał (w tym mleko i sery) oraz warzywa. Najbardziej będzie to widoczne w okolicach marca i kwietnia. Później dynamika może lekko wyhamować – powiedział „Rzeczpospolitej” Krzysztof Łuczak, główny ekonomista Grupy Blix.

Redakcja poleca

Z jakiego powodu dojdzie do podwyżek? Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, tłumaczyła spodziewany wzrost cen wysokim podniesieniem płacy minimalnej oraz drogim paliwem, gazem i prądem elektrycznym.

- W 2022 roku średni wzrost cen żywności wyniósł od 22,3 procent według GUS, do 25,8 procent według indeksu cen w sklepach detalicznych. To oznacza, że wybrane jednostkowe produkty, nie tylko żywnościowe, podrożały nawet o 80–100 procent – podsumował prof. Konrad Raczkowski, dyrektor Centrum Gospodarki Światowej UKSW.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET