Podwyżki w marcu nie tylko dla seniorów. „Muszą godnie zarabiać”
- Podwyżki z wyrównaniem od 1 stycznia powinny być na kontach większości nauczycieli w marcu, w niektórych przypadkach, co już nie zależy od rządu, mogą pojawić się w kwietniu – zapowiedziała minister edukacji Barbara Nowacka.
Podwyżki dla nauczycieli trafią w końcu na ich konta. Szefowa resortu edukacji zaznaczyła, że swoją działalność rząd Donalda Tuska rozpoczął od koniecznego ruchu w kierunku nauczycielek i nauczycieli. Przypomniała, że nauczyciele, którzy rozpoczynają swoją pracę w zawodzie, otrzymają 33 procent podwyżki, natomiast o 30 procent wzrośnie pensja nauczycieli dyplomowanych i mianowanych. Ta zmiana wynagrodzeń dotyczy także nauczycieli zatrudnionych w szkołach niepublicznych i w przedszkolach. Przekazanie dodatkowych pieniędzy opóźniło się z powodu zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy okołobudżetowej.
Podwyżki dla nauczycieli. Pieniądze w marcu
- Żeby polska szkoła była dobra, nauczyciele muszą chcieć w szkole uczyć. Żeby chcieli uczyć, muszą godnie zarabiać – powiedziała Nowacka podczas briefingu prasowego przed spotkaniem z młodzieżą i nauczycielami w Liceum Ogólnokształcącym im. S Czarnieckiego w Człuchowie (woj. pomorskie).
W ocenie minister edukacji, szkoła musi się zmieniać „spokojnie i w takim poczuciu ogólnej zgody i zrozumienia tego, jak ważna jest (…) dobra szkoła”, która kształci jak najlepiej, stosując programy nauczania dostosowane do wyzwań XXI wieku.
Nowacka wskazała, że MEN pracuje nad kilkoma zmianami w programach nauczania. - Dla szkół podstawowych to odejście od obowiązkowych i ocenianych prac domowych, dla całego potoku nauczania planujemy od 1 września odchudzoną podstawę programową. Te prace rozpoczęli nasi poprzednicy. My dzisiaj, prowadząc prekonsultacje, wkrótce konsultacje wokół nowej odchudzonej podstawy programowej, będziemy działali na rzecz tego, by szkoła była realnie miejscem tego, gdzie zdobywa się wiedzę, a nie jest ona tylko wtłaczana, żeby o tej wiedzy zapomnieć – zaznaczyła.
Wskazała, że do prekonsultacji trafił dokument ekspertów, głównie pracujących w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, w którym podali propozycje redukcji podstaw programowych. To wzbudziło wiele pytań, kontrowersji, dyskusji. Sama mam wątpliwości, czy wszystkie ich rozwiązania najlepiej przyczynią się do rozwoju szkoły – przyznała Nowacka.
Zaznaczyła, że do MEN wpłynęło ponad 50 tysięcy uwag. - W tej chwili pracownicy ministerstwa analizują je. Przedstawią nam wkrótce dokument, myślę że to nastąpi w ciągu najbliższego tygodnia, do dwóch tygodni, z którym już ministerstwo będzie mogło pracować, jako dokumentem skonsultowanym społecznie – oceniła Nowacka, która chce, by odchudzona o ok. 20 proc. podstawa programowa weszła w życie 1 września br.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Zastępcy Bodnara domagają się cofnięcia zmian w prokuraturze. "Liczne uchybienia"
- Nieprzychylne PiS akta ukrywane w garażu. Zaskakujące, jak tłumaczy się prokuratura
- Rozporządzenie premiera ws. wyborów samorządowych opublikowane. Znamy ważne terminy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET