`

Polacy dostają rachunki na 2249,99 zł. „Zaległa faktura”

2 min. czytania
13.03.2025 13:48
Obserwuj nas na Google

Polacy na skrzynki mailowe otrzymują wezwanie do zapłaty faktur na ponad 2 tys. złotych. To fałszywe wiadomości. Eksperci z CERT Polska ostrzegli w komunikacie przed kampanią dystrybuującą szkodliwe oprogramowanie.

Faktury
fot. LehtikuvaEAST NEWS
  • Cyberprzestępcy rozsyłają fałszywe e-maile, podszywając się pod biuro rachunkowe współpracujące z platformą Booking.
  • Oszuści wzywają do opłacenia rzekomo zaległej faktury na kwotę 2249,99 zł.
  • Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa podkreślają, że otwarcie załączonego pliku HTML może prowadzić do infekcji urządzenia złośliwym oprogramowaniem.

Fałszywe e-maile o zaległej fakturze. Nie pobieraj załącznika

Do Polaków w ostatnim czasie docierają fałszywe e-maile. Oszuści w tytule informują o rzekomo zaległej fakturze – podają numer dokumentu, przez co wiadomość wygląda na autentyczną. Cyberprzestępcy, podszywając się za biuro rachunkowe współpracujące z platformą Booking służącą do rezerwacji obiektów noclegowych na całym świecie, wzywają do natychmiastowego uregulowania zaległego rachunku. E-maile otrzymują nie tylko osoby, które niedawno podróżowały służbowo lub były na wakacjach.

Kwota faktury robi wrażenie na odbiorcach – to aż 2249,99 złotych. Oszuści liczą na to, że internauta pobierze załącznik dołączony do e-maila. Jeśli odbiorca kliknie w plik HTML, automatycznie rozpocznie się proces infekcji, który ma kilka etapów.

„Po otwarciu fałszywej faktury wyświetlana jest informacja imitującą komunikat programu Word, że może być ona otwarta jedynie na komputerze” – tłumaczą eksperci. Komunikat ma zmylić odbiorcę. W tle uruchamiane jest bowiem pobieranie archiwum ZIP zawierającego złośliwy skrypt.

Redakcja poleca

CERT Polska ostrzega przed kolejnym oszustwem. „Infekcja urządzenia szkodliwym oprogramowaniem”

Oszuści w treści wiadomości nie zachęcają do pobrania faktury. Wierzą jednak, że wysoka kwota zaległości sprawi, że odbiorcy będą chcieli zapoznać się ze szczegółami. To pułapka. Eksperci z CERT Polska tłumaczą, że jeśli internauta otworzy znajdujący się w archiwum plik skryptu, zobaczy fałszywy komunikat o błędzie. Otworzyć plik można jedynie ręcznie.

„W tle nastąpi infekcja urządzenia szkodliwym oprogramowaniem, które daje atakującym możliwość instalacji w systemie kolejnych złośliwych programów” – tłumaczą specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa. Celem cyberprzestępców jest dotarcie do danych do logowania do bankowości internetowej. Oszuści chcą wyczyścić konta bankowe swoich ofiar. Należy więc bezwzględnie uważać i nie pobierać załącznika dołączonego do fałszywego e-maila. Wiadomość najbezpieczniej jest zbagatelizować.

Źródło: Radio ZET/CERT Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET