Polacy potrzebują urlopu "na godziny"? Jest pomysł, MRPiPS odpowiada
Urlop, który można wybierać "na godziny", rozwiązałby wiele codziennych problemów pracujących Polek i Polaków. Dokumenty w tej sprawie trafiły do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Co resort na to?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wprowadzenie urlopu "na godziny" mogłoby być korzystne.
- W jaki sposób do pomysłu ustosunkowało się MRPiPS.
- Jakie argumenty stoją za opinią resortu.
Chcą urlopu "na godziny". Dokumenty trafiły do MRPiPS
Urlop w wymiarze godzinowym to pomysł, który trafił do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej za sprawą petycji. Jej autorka wskazuje liczne korzyści z takiego rozwiązania, które pomogłoby pracującym Polkom i Polakom realizować zadania i obowiązku, które wynikają z codziennego życia. Inicjatorka podkreśla, że obywatele często są zmuszeni brać urlop z powodu spraw osobistych, takich jak wizyta u lekarza, konieczność udania się do urzędu, podpisanie dokumentów w banku, czy zwykłe wpuszczenie do mieszkania gazownika. Wiele osób nie jest w stanie odpracować potem godziny czy dwóch, których potrzebują na załatwienie tych spraw, dlatego jedyne, co wchodzi w grę, to wzięcie całego dnia urlopu, podczas gdy wcale tyle nie potrzebują. Rozwiązaniem w takich sytuacjach byłby urlop w wymiarze godzinowym: zamiast 26 dni, byłoby do wybrania 208 godzin.
Niestety, polskie prawo nie przewiduje obecnie możliwości rozbicia urlopu na godziny (jedyna sytuacja, która dopuszcza taką możliwość, jest wtedy, gdy część urlopu pozostała do wykorzystania jest niższa niż pełny dobowy wymiar czasu pracy pracownika w dniu, na który ma być udzielony urlop — przyp. red.), a niedawno wprowadzony art. 148 zn. 1 Kodeksu pracy ogranicza się do "siły wyższej" i pilnych spraw rodzinnych, którymi większość codziennych spraw po prostu nie jest. Jak zatem resort pracy zapatruje się na taką propozycję?
Quiz: Przysłowia o pracy. Dokończysz wszystkie?
Stanowisko resortu pracy w sprawie urlopu w godzinowym wymiarze
Autorka petycji zaznacza, że duża część pracujących osób, przysługujący urlop wypoczynkowy zużywa zarówno na cele wypoczynkowe, jak i inne cele. "Każdy z nas przecież wie, że nie wszystkie sprawy można załatwić w dni wolne od pracy lub po godzinach pracy" — głosi dokument. Resort z pewnością zdaje sobie z tego sprawę, jednak pomysł nie przypadł mu do gustu. W odpowiedzi MRPiPS wskazuje, że urlop wypoczynkowy z definicji służyć ma wypoczynkowi i rozbijanie go na godziny, które służyć mają załatwianiu codziennych spraw, po prostu mija się z istotą tego urlopu. Jak dodano, podstawową zasadą stosowaną przy rozliczaniu urlopu jest założenie, że jeden dzień urlopu odpowiada 8 godzinom pracy.
Resort informuje, że nie prowadzi obecnie żadnych prac, mających na celu zmianę Kodeksu pracy, a rozpoczęcie takich prac, dotyczących ww. problematyki, musi zostać poprzedzone oceną skutków wprowadzenia zmiany na sektor finansów publicznych, konkurencyjność gospodarki, przedsiębiorczość itp., a także poddane szerokiej dyskusji, m.in. z partnerami społecznymi, tj. przedstawicielami reprezentatywnych organizacji pracodawców i związków zawodowych w Radzie Dialogu Społecznego.
Źródło: Radio ZET/infor.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET