Polska uruchomi rezerwy strategiczne? Ważna deklaracja szefa resortu energii

2 min. czytania
11.03.2026 12:23
Obserwuj nas na Google

Mimo globalnych zawirowań i drastycznego spadku podaży ropy, polski rząd uspokaja: paliwa nie zabraknie. Szef resortu energii podkreśla, że dzięki dywersyfikacji dostaw Polska jest przygotowana na najgorsze scenariusze. Choć sytuacja na Bliskim Wschodzie dyktuje wysokie ceny, ministerstwo wyklucza na razie interwencyjne uruchamianie zapasów, stawiając na stabilność logistyki.

Miłosz Motyka
fot. Przemysław Piątkowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny paliw.
  • Dlaczego polski rząd nie planuje obniżki akcyzy czy VAT na paliwa.
  • Co zapewnia szef resortu energii o zabezpieczeniu Polski przed kryzysem.
  • Które czynniki wpływają na spadek podaży ropy na światowych rynkach.

Kryzys na rynku paliw. Rząd nie zakłada obniżania akcyzy czy VAT-u

Sytuacja na Bliskim Wschodzie doprowadziła do poważnych zawirowań na rynku paliw. Cena baryłki ropy na światowych giełdach sięga niemal 90 dolarów, a to wpływa na wiele innych gałęzi gospodarczych. Widać już chociażby wzrosty cen żywności - w tym importowanej papryki czy pomidorów. 

Nie brakuje też pytań o to, jakie działania w związku z sytuacją planuje polski rząd. W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy o potrzebie zmniejszenia akcyzy czy podatku VAT na paliwa. Takim planom zaprzeczył premier Donald Tusk, który wyraził nadzieję, że sytuacja na Bliskim Wschodzie wkrótce się unormuje.

Resort energii zapewnia: Polska jest zabezpieczona

W środę zorganizowana została konferencja prasowa Ministerstwa Energii z udziałem szefa resortu Miłosza Motyki. - Jesteśmy w momencie największego kryzysu na rynku ropy naftowej od ponad 50 lat. To, co widzimy na Bliskim Wschodzie, bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo dostaw i ma przełożenie na ceny - zaczął. 

Redakcja poleca

Dodał, że według dostępnych analiz każdego dnia na rynek trafia o 20 milionów baryłek ropy mniej niż przed atakiem na Iran, co wynika z technicznej blokady cieśniny Ormuz. - To sprawia, że naderwane są niektóre łańcuchy dostaw, że o ten surowiec, którego na rynku jest mniej, zwiększa się po prostu konkurencja - powiedział. 

- Dzisiaj z tego miejsca należy jednoznacznie potwierdzić i uspokoić przed jakąkolwiek paniką, dezinformacją i tezami, które mogą zagrażać państwu. Polska jest odporna na kryzysy, Polska ma zdywersyfikowane dostawy, Polska ma zabezpieczone w pełni magazyny - zapewnił Miłosz Motyka.

Miłosz Motyka: Nie ma ryzyka uruchamiania zapasów paliw

Szef resortu energii zapewnił, że "Polska jest zabezpieczona pod kątem rezerw". - I nie ma żadnego ryzyka, by te zapasy musiały być uruchamiane. Nie ma też ryzyka związanego z brakiem dostaw pod kątem logistyki. Surowiec jest i jest dostarczany - powiedział. 

- Mówię to dlatego, żeby obywatele mieli świadomość, że państwo polskie działa odpowiedzialnie, jest przygotowane i odporne na kryzysy. Dzisiaj na wielu rynkach w sektorze paliw w innych państwach widzimy sytuację, w której uruchamiane są zapasy czy rezerwy strategiczne - stwierdził. 

Dodał też, że przyszłość zależy od tego, co będzie się działo na Bliskim Wschodzie. - Im szybciej sytuacja się ustabilizuje, dojdzie do odblokowania w pełni cieśny Ormuz, tym szybciej będziemy w stanie wrócić do pełnej normalności - powiedział.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET