Ponad 100 sklepów do zamknięcia. Znana sieć nie poradziła sobie z kryzysem

2 min. czytania
04.08.2026 09:55
Obserwuj nas na Google

Znana niemiecka sieć, która jeszcze kilka lat temu dynamicznie rozwijała sprzedaż, ponownie znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Firma przygotowuje kolejne duże zmiany, które obejmą zarówno sklepy stacjonarne, jak i zatrudnienie. Nowa strategia ma pomóc marce utrzymać się na rynku.

Widok na sklep z dekoracjami, wypełniony roślinami i ozdobami, z dużymi oknami na ulicę.
fot. Sorbis

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego sieć Depot ponownie prowadzi restrukturyzację.
  • Ile sklepów zostanie zamkniętych i jak wpłynie to na pracowników.
  • Na jakim modelu biznesowym firma chce oprzeć swoją przyszłość.

Znana niemiecka sieć mocno ogranicza działalność. Zamknie ponad 100 sklepów i zwolni setki pracowników

Właściciel marki Depot, spółka GDC Deutschland, ponownie prowadzi postępowanie upadłościowe w formule samodzielnej restrukturyzacji. Wstępny etap rozpoczął się w maju 2026 roku, natomiast właściwe postępowanie ma ruszyć w sierpniu.

To kolejna próba ratowania przedsiębiorstwa. Poprzednia restrukturyzacja, przeprowadzona w 2024 roku, nie przyniosła trwałej poprawy sytuacji finansowej. Mimo zamknięcia setek placówek i redukcji zatrudnienia firma ponownie znalazła się w poważnych tarapatach.

Największą zmianą będzie dalsze ograniczenie sieci sprzedaży. Jeszcze w maju Depot prowadził 155 sklepów w Niemczech. Po zakończeniu restrukturyzacji ma ich pozostać jedynie 50. Oznacza to zamknięcie łącznie 105 placówek. W czerwcu zapowiedziano likwidację 66 sklepów, a obecny plan zakłada zamknięcie kolejnych 39 punktów.

Skala zmian jest szczególnie widoczna w porównaniu z wcześniejszymi latami. Pod koniec 2021 roku marka dysponowała około 500 sklepami i zatrudniała ponad 6 tys. pracowników. Po wdrożeniu obecnego planu pozostanie zaledwie około 10 proc. dawnej sieci sprzedaży.

Redakcja poleca

Setki osób stracą pracę

Restrukturyzacja oznacza również kolejne zwolnienia. Firma poinformowała, że zatrudnienie straci 330 osób. Redukcja obejmie 220 pracowników sklepów oraz 110 osób zatrudnionych w centrali i strukturach terenowych.

Wynagrodzenia za lipiec mają zostać wypłacone dzięki niemieckiemu systemowi wsparcia dla pracowników niewypłacalnych przedsiębiorstw. Od sierpnia spółka nie będzie już jednak dysponowała środkami pozwalającymi na dalsze finansowanie wynagrodzeń zwalnianych pracowników.

Firma stawia na internet

Depot nie zamierza całkowicie rezygnować z działalności. Strategia zakłada odejście od rozbudowanej sieci sklepów stacjonarnych na rzecz sprzedaży internetowej oraz rozwoju punktów typu shop-in-shop, czyli stoisk funkcjonujących wewnątrz innych sklepów. Takie rozwiązanie ma pozwolić na ograniczenie kosztów prowadzenia działalności i dostosowanie modelu biznesowego do zmieniających się preferencji klientów.

Rosnące koszty i silniejsza konkurencja

Zarząd spółki wskazuje kilka czynników, które doprowadziły do pogorszenia sytuacji finansowej. Wśród najważniejszych wymienia wyższe cła importowe, ostrożniejsze wydatki konsumentów oraz coraz większą konkurencję ze strony azjatyckich platform sprzedażowych, takich jak Temu i Shein. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje zmieniający się sposób robienia zakupów. Coraz więcej klientów wybiera internet, co ogranicza ruch w sklepach stacjonarnych i utrudnia utrzymanie rozbudowanej sieci placówek.

Obecna restrukturyzacja ma zdecydować o dalszej przyszłości marki. Firma liczy, że skoncentrowanie działalności na e-commerce oraz mniejszej liczbie punktów sprzedaży pozwoli ustabilizować sytuację i utrzymać obecność na rynku, choć będzie to oznaczało całkowite odejście od modelu, który przez lata stanowił fundament jej działalności.

Źródło: Radio ZET/merkur.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET