`

Powstaną „strefy wolne od Airbnb”. O tych zmianach trzeba wiedzieć przed urlopem

3 min. czytania
23.10.2024 13:29
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Sportu i Turystyki chce dać samorządom możliwość wyznaczania „stref wolnych od Airbnb”, czyli od najmu krótkoterminowego – ustaliło Radio ZET. Ma to przywrócić mir domowy w dla wielu mieszkańców narażonych niedogodności z powodu chwilowych, ale hałaśliwych sąsiadów, a przy okazji może doprowadzić do przetasowania na rynku nieruchomości. Uregulowanie rynku najmu krótkoterminowego zapowiedziała także Unia Europejska.

klucze do domu trzymane przez blokiem mieszkalnym
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Zakaz wstępu dla najmu krótkoterminowego. Nowa broń samorządów

Ministerstwo Sportu i Turystyki planuje wprowadzenie nowych przepisów, które uregulują rynek najmu krótkoterminowego i dadzą samorządom nowe narzędzia do zarządzania tą formą wynajmu. Główną zmianą będzie możliwość tworzenia przez gminy specjalnych stref, w których wynajem krótkoterminowy będzie całkowicie zabroniony. Wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Makowskim wyjaśnił, że celem nowych przepisów jest przede wszystkim przywrócenie spokoju mieszkańcom, którzy często skarżą się na uciążliwości związane z najmem krótkoterminowym.

Oglądaj

- Rozważamy możliwość dania uprawnień m.in. gminom, ale także wspólnotom, aby mogły regulować przestrzeń i miejsca, w którym taki najem mógłby na przykład nie funkcjonować. Można zarzucić, że byłoby to ograniczenie działalności gospodarczej dla osoby, która kupiła mieszkanie na wynajem i chce żyć z tego najmu. Nie, to nie będzie ograniczenie – stwierdził minister Borys.

Dodał, że problem ten jest szczególnie dotkliwy w centrach miast, gdzie najem krótkoterminowy jest bardzo popularny. Hałas, imprezy do późna w nocy, a także częsta rotacja lokatorów to tylko niektóre z problemów, z którymi muszą borykać się mieszkańcy. Minister Borys zauważył ponadto, że rozwój najmu krótkoterminowego przyczynia się do zmniejszenia podaży mieszkań na rynku najmu długoterminowego, co z kolei wpływa na wzrost czynszów.

Redakcja poleca

- Wiemy również, że w Polsce brakuje bardzo wielu mieszkań w najmie długoterminowym. Są również sytuacje, oczywiście pojedyncze, w których najem krótkoterminowy często stanowi duży problem uciążliwości dla mieszkańców - podkreślił minister.

Najem krótkoterminowy ma zostać ukrócony. Nowe regulacje UE

Na problem ten zwraca uwagę również minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która stwierdziła, że „mieszkania, które mogłyby służyć do normalnego życia, są wyciągane z rynku na usługi a la hotelowe”. „Jaki jest efekt? Ceny wynajmu długoterminowego rosną” – dodała. „Zmieńmy to. Po pierwsze, wprowadźmy rejestr lokali, które są wykorzystywane na Airbnb po to, żeby wyciągnąć je z szarej strefy. Po drugie, system podatkowy powinien zniechęcać do najmu krótkoterminowego, bo teraz niestety tak nie jest” - zaapelowała minister na Iksie.

Redakcja poleca

Wprowadzenie rejestru najmu krótkoterminowego to nie tylko pomysł polskiego rządu, ale również wymóg Unii Europejskiej. Nowe unijne przepisy, które Polska musi wdrożyć w ciągu najbliższych dwóch lat, zakładają stworzenie centralnego rejestru, który ma zapewnić większą przejrzystość i bezpieczeństwo na rynku najmu krótkoterminowego. Rejestr ten będzie zawierał informacje o wynajmujących, ich lokalach oraz obowiązujących regulaminach.

Skarbówka wzięła się za wynajmujących na Airbnb. Mają zapłacić podatek

Rząd chce również uszczelnić system podatkowy i wyeliminować szarą strefę w najmie krótkoterminowym. Obecnie przepisy nie są jasne i nie precyzują, kiedy wynajem krótkoterminowy powinien być traktowany jako działalność gospodarcza. W efekcie wiele osób wynajmujących swoje mieszkania za pośrednictwem platform internetowych, takich jak Booking czy Airbnb, nie odprowadza od tych przychodów podatku. Coraz częściej dochodzi do kontroli skarbowych u osób wynajmujących swoje nieruchomości za pośrednictwem platform internetowych. Urzędnicy nakładają wówczas kary, które w niektórych przypadkach sięgają nawet 20-30 tysięcy złotych.

- Ministerstwo Finansów powinno wydać interpretację ogólną lub objaśnienie, które ucięłoby dyskusje na ten temat i jasno określiło granice między najmem prywatnym a działalnością gospodarczą – przekazał „Gazecie Wyborczej” Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakcie. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że od 1 lipca 2023 roku platformy takie jak Booking i Airbnb są zobowiązane do automatycznego przekazywania urzędom skarbowym danych o osobach wynajmujących swoje nieruchomości.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET