Przewrót na Poczcie Polskiej. Zwalnia 700 osób i zawiadamia prokuraturę

3 min. czytania
27.11.2024 10:18
Obserwuj nas na Google

Poczta Polska rozpoczyna wielką transformację, w ramach której planuje zwolnić 9,3 tys. pracowników. Pierwszy etap Programu Dobrowolnych Odejść już zakończony – 707 osób, czyli 73 proc. zaproszonych do udziału pracowników przyjęło ofertę. Zmiany są odpowiedzią na trudną sytuację finansową firmy, która w pierwszej połowie 2023 roku poniosła ponad 300 mln zł straty. Jednocześnie Poczta Polska zgłosiła prokuraturze nieprawidłowości w zarządzaniu poprzedniego zarządu, które mogły narazić firmę na straty sięgające 113 mln zł.

Poczta Polska
fot. East News
  • W pierwszym etapie Programu Dobrowolnych Odejść Poczta Polska zaproponowała 707 pracownikom dobrowolne odejście, z czego 73 proc. przyjęło ofertę
  • Poczta Polska zgłosiła prokuraturze nieprawidłowości związane z brakiem inwestycji w automaty paczkowe, które mogłyby poprawić konkurencyjność firmy
  • Kontrola NIK ujawniła nieprawidłowości w realizacji inwestycji w latach 2020-2023, co naraziło Pocztę na straty przekraczające 113 mln zł

Poczta Polska przeprowadza rewolucję. 700 osób do zwolnienia, a to nie koniec

W ramach pierwszego etapu Programu Dobrowolnych Odejść (PDO) w Poczcie Polskiej, 707 pracowników otrzymało propozycję uczestnictwa w programie, z czego 73 proc. zdecydowało się przyjąć ofertę. Poczta Polska planuje zwolnić około 9,3 tys. osób z 62 tys. zatrudnionych. Celem programu jest optymalizacja zatrudnienia i odbiurokratyzowanie firmy, która ma przejść proces transformacji w nowoczesną firmę kuriersko-detaliczno-finansowo-cyfrową. Prezes Poczty Sebastian Mikosz wyjaśnił, że zmiany są konieczne z powodu trudnej sytuacji finansowej, której skutkiem w pierwszej połowie 2023 roku była strata wynosząca ponad 300 mln zł.

Program PDO, kierowany głównie do pracowników administracji, ma na celu redukcję zatrudnienia o około 15 proc. Osoby, które zdecydują się na odejście, otrzymają równowartość 12 pensji oraz gwarancję świadczeń w ramach programu. Do uczestnictwa w PDO wytypowani zostali pracownicy centrali Poczty. Jak zapewnia prezes Poczty, kryterium wyboru nie opierało się na wieku, lecz na optymalizacji organizacji pracy. Koszt programu w 2023 roku wyniesie około 50 mln zł, a całkowity koszt do końca jego realizacji to około 600 mln zł.

Redakcja poleca

Mikosz poinformował, że Poczta Polska równocześnie negocjuje nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy (ZUZP), który zakłada realne podwyżki wynagrodzeń dla 31 proc. pracowników oraz wzrost wynagrodzeń dla kolejnych 43 proc. poprzez urynkowienie wewnętrznego modelu wyceny stanowisk. Poczta rekrutuje także wewnętrznie 251 "supernaczelników", którzy mają poprawić efektywność pracy placówek pocztowych, wprowadzając bardziej elastyczny model organizacji pracy.

Poczta Polska zawiadomiła prokuraturę

Poczta Polska zgłosiła prokuraturze nieprawidłowości związane z zaniedbaniami poprzedniego zarządu, szczególnie w kwestii braku inwestycji w automaty paczkowe, które mogłyby poprawić konkurencyjność firmy. Po przeprowadzeniu wewnętrznego audytu zarząd Poczty podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu kilku pracowników. Wyniki audytu są zgodne z raportem Najwyższej Izby Kontroli (NIK), która wskazała na nieprawidłowości w realizacji inwestycji w latach 2020-2023, w tym w zakupie automatów paczkowych i budowie nowej strony internetowej. NIK oszacowała, że nieprawidłowości te wyniosły ponad 113 mln zł.

Redakcja poleca

Izba stwierdziła, że poprzedni zarząd nie wykorzystał pełni swoich uprawnień zawartych w umowach, w tym nie nakładał kar umownych na dostawców, co naraziło firmę na dodatkowe koszty. Na podstawie tych ustaleń, NIK przygotowała zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa niedopełnienia obowiązków oraz wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, skierowane do prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Źródło: RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET