`

"Przynajmniej 10 tys. zł". Morawiecki obiecuje zarobki jak we Francji

2 min. czytania
09.09.2023 14:32
Obserwuj nas na Google

Premier Mateusz Morawiecki przekonywał na konwencji programowej PiS, że celem jego rządu będzie wzrost średniego wynagrodzenia do 10 tys. zł. Wizja ta miałaby się spełnić już za 6 lat.

mateusz morawiecki
fot. PAP

Mateusz Morawiecki chwalił się podczas konwencji programowej PiS w Końskich sukcesami swojego rządu. - Doprowadziliśmy do tego, że 60-70 proc. tych, którzy byli na marginesie transformacji, odzyskało głos i nadzieję, wiarę w przyszłość Polski. I niechaj te wielkie grupy społeczne się przebudzą, bo władza liberalna, władza Tuska i PO czyha tylko na to, aby powrócić do prawa pięści, prawa dżungli i darwinizmu - mówił premier. - Brońmy zdobyczy rządu Prawa i Sprawiedliwości, drodzy rodacy - apelował.

- Mimo stada czarnych łabędzi, które tutaj nadleciały, nasz wzrost gospodarczy na koniec tego roku, który się jeszcze nie zakończył, osiągnie 33-34 proc. realnego wzrostu. Dla porównania w czasach rządów Platformy było to nieco powyżej 23 proc. A więc o 10 pp. więcej mimo kataklizmów, które na nas spadły, mimo że w jednym roku, w roku 2020, covidowym, kiedy świat się na chwilę zatrzymał, zaliczyliśmy recesję - przekonywał.

Morawiecki obiecuje zarobki jak we Francji

Szef rządu mówił, że celem władzy PiS będzie stopniowy wzrost średniego wynagrodzenia w Polsce, aby w najbliższych latach osiągnął on poziom bogatych państw zachodniej Europy. Morawiecki oświadczył, że Prawo i Sprawiedliwość chce zaproponować Polakom wizję sprawiedliwego i solidarnego rozwoju gospodarczego, który będzie spełniał aspiracje Polaków.

- Chcemy, żeby Polacy rozwijali skrzydła. Nasza wizja rozwoju jest taka, aby na koniec naszej - mam nadzieję trzeciej kadencji - średnie wynagrodzenie w Polsce wynosiło przynajmniej 10 tys. zł - powiedział Morawiecki.

- Za 6 lat średnie zarobki w Polsce na poziomie zarobków francuskich, ale bez płonących samochodów, bez wybitych szyb, plądrowanych sklepów, kościołów i szkół, jak we Francji. Ta wizja jest możliwa - dodał premier.

Aleksandra Rebelińska, Grzegorz Bruszewski, Marek Siudaj (PAP)

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET