Gigant odzieży i obuwia ogłasza masowe zwolnienia. Polacy uwielbiają tę markę
W wyniku pogarszających się wyników finansowych Puma planuje masowe zwolnienia. Światowy gigant obuwia i odzieży sportowej zwolni 500 pracowników na całym świecie. W reakcji na komunikat o zwolnieniach, akcje firmy spadły do poziomu najnożeszego od 8 lat.
- Puma zapowiada masowe redukcje. Gigant planuje zwolnić 500 pracowników.
- Producent w minionym roku odnotował spadek sprzedaży, a nadwyżki stopniały.
- Firma na całym świecie zatrudnia 18 tys. osób.
Puma zwolni 500 osób. Masowe redukcje u światowego giganta
Na łamach niemieckiego "Bild" pojawiły się informacje o masowych zwolnieniach u odzieżowego i obuwniczego giganta. Marka Puma, która znana jest na całym świecie i uznawana za producenta kultowych ubrań i butów sportowych, wyśle na bruk 500 osób, z czego 150 w Niemczech. Pracownicy zostali poinformowani o redukcji etatów na spotkaniu zorganizowanym wieczorem w dniu zmiany. Głównym powodem redukcji zatrudnienia są pogarszając się wyniki finansowe. Jak przytacza polskiobserwator.de, mimo wzrostu przychodów o ok. 4,4 proc. w 2024 roku i osiągnięcia z tego tytułu 8,8 miliarda euro, zysk netto spadł o 7,6 proc. Władze firmy są ostrożne w prognozach, stąd zaplanowano cięcia kosztów i redukcję 500 z 18 tys. osób zatrudnionych na całym świecie. Na informacje o zwolnieniach szybko zareagowała giełda. Akcje przedsiębiorstwa spadły o 23 proc., a kurs jest najniższy w ostatnich ośmiu latach.
Władze firmy liczą się ze spadkiem wzrostu przychodów i wskazują, że na wyniki finansowe wpływ mają m.in. niestabilna sytuacja polityczna, wahania kursów walut, a także niepewność konsumentów — wylicza polskiobserwator.de.
Redukcja za 75 mln euro
Jak wskazuje prezes Pumy, Arne Freundta, firma wyda na działania związane ze zwolnieniami 75 milionów euro. Reformy korporacyjne mają pozwolić dostosować infrastrukturę firmy, np. poprzez zamknięcie nierentownych, samodzielnie zarządzanych sklepów detalicznych — zdradza focus.de. Informacje o zwolnieniach przekazał dyrektor finansowy firmy, Markus Neubrand. Co istotne jednak jeszcze w styczniu 2025 roku Puma komunikowała, iż nie zamierza zwalniać pracowników.
— Musimy zadbać o to, aby nasze koszty nie rosły szybciej niż nasza sprzedaż — przekazał prezes Pumy w komunikacie dla "Bild". Freundt podkreśla, że pogarszające się wyniki i stagnacja firmy również nie budzą jego zadowolenia. Jednocześnie w przedsiębiorstwie pojawiać się mają głosy krytyki wobec prezesa, który zastąpił byłego szefa Bjørna Guldena. Ten odszedł do Adiddasa, który to znacznie wyprzedza Pumę pod kontem finansowym. Pod jego wodzą cena akcji firmy z trzema paskami wzrosła do najwyższego poziomu 114 euro w listopadzie 2021 roku — wskazuje chip.de.
Źródło: Radio ZET/chip.de/polskiobserwator.de/bild.de/focus.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET