Rozwód może nie uwolnić od wspólnego kredytu. Bank może powiedzieć „nie”
Rozstanie może oznaczać znacznie więcej niż podział wspólnych rzeczy. Gdy w grę wchodzi mieszkanie kupione na kredyt, nawet decyzja, kto w nim zostanie, nie musi kończyć finansowych więzi między byłymi partnerami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co dzieje się ze wspólnym kredytem hipotecznym po rozstaniu.
- Jak można uregulować własność mieszkania i odpowiedzialność za kredyt.
- Co zrobić, gdy jedna osoba chce zostać w nieruchomości.
Rozstanie i wspólny kredyt hipoteczny. Sam wyrok sądu nie wystarczy
Rozstanie partnerów, którzy wspólnie kupili mieszkanie na kredyt, oznacza nie tylko podział majątku, ale także konieczność uporządkowania zobowiązań wobec banku. Nawet jeśli sąd zdecyduje, że nieruchomość ma przypaść jednej osobie, druga nie zostaje automatycznie wykreślona z umowy kredytowej. To może mieć poważne konsekwencje finansowe.
Podział nieruchomości i podział odpowiedzialności za kredyt to dwie odrębne kwestie. Jeżeli obie osoby podpisały umowę z bankiem, co do zasady nadal odpowiadają za spłatę zobowiązania. Oznacza to, że samo orzeczenie sądu nie wystarczy, aby jedna osoba została zwolniona z odpowiedzialności za kredyt. Konieczne jest również uzgodnienie sytuacji z bankiem.
„Uzgodnienie z bankiem nowych warunków spłaty kredytu pozostaje niezwykle ważne, nawet jeśli przy podziale majątku sąd orzeknie, że nieruchomość przypada jednej z osób, która ma spłacać kredyt dotyczący tego mieszkania lub domu. Obie osoby widniejące na umowie kredytowej pozostają odpowiedzialne za spłatę zobowiązania do momentu wyrażenia przez bank zgody na zwolnienie jednej osoby z długu i wprowadzenia stosownych zmian w umowie. I to niezależnie od tego czy kredyt dotyczy małżeństwa czy związku partnerskiego. Sytuacja może być rozwiązana np. poprzez przejęcie długu lub przeniesienie zobowiązania za zgodą banku” - jak wyjaśnia Hanna Hadryś, ekspertka kredytowa ANG Odpowiedzialne Finanse.
To oznacza, że osoby rozstające się powinny możliwie szybko skontaktować się z bankiem i ustalić, jakie rozwiązanie będzie możliwe w ich przypadku.
Jedna osoba zostaje w mieszkaniu. Ile musi zapłacić drugiej?
Jednym z możliwych scenariuszy jest przejęcie nieruchomości przez jedną osobę i rozliczenie się z byłym partnerem lub małżonkiem. Wysokość takiego rozliczenia zależy m.in. od aktualnej wartości nieruchomości oraz wysokości pozostałego zadłużenia.
„Przykładowo, przy założeniu, że mieszkanie w momencie rozstania jest warte 500 000 zł, a pozostałe do spłaty zobowiązanie to 300 000 zł, to po odjęciu zadłużenia realna wartość nieruchomości to 200 000 zł. Zakładając, że każdej z osób przysługuje połowa - mamy po 100 000 zł. Osoba, która pozostanie w nieruchomości może zatem uiszczać raty dalej i spłacić drugą stronę, przekazując jej 100 000 zł. Oczywiście wszystko musi być zrealizowane w porozumieniu z bankiem. Ważne, by osoba “przejmująca” nieruchomość miała odpowiednią zdolność kredytową do dalszego spłacania kredytu” - tłumaczy ekspertka.
W praktyce kluczowa jest więc nie tylko wartość mieszkania, ale także zdolność kredytowa osoby, która chce zostać w nieruchomości.
Co jeśli jedna osoba nie ma zdolności kredytowej?
To jeden z najważniejszych problemów, które mogą pojawić się przy przejmowaniu wspólnego mieszkania. Po rozstaniu osoba chcąca zatrzymać nieruchomość może nie mieć wystarczających dochodów, aby samodzielnie obsługiwać dotychczasowy kredyt. Nie oznacza to jednak automatycznie, że jedynym wyjściem jest sprzedaż mieszkania.
„Warto zapytać ekspertkę lub eksperta kredytowego o ponowne przeliczenie zdolności. Możliwe, że w innym banku spełnimy wymagania do otrzymania nowego finansowania. Poprzedni kredyt zostanie spłacony nowym. Dzięki temu ustalimy, kto będzie właścicielem nieruchomości i osobą odpowiedzialną za nowe zobowiązanie - zauważa ekspertka. - Innym rozwiązaniem może być dołączenie do umowy nowego współkredytobiorcy, np. rodzica, siostry lub brata. Dochody tej osoby mogą wesprzeć osiągnięcie potrzebnej zdolności kredytowej. Każdy bank ma jednak określone zasady dotyczące dołączania nowych kredytobiorców”.
W niektórych przypadkach rozwiązaniem może być więc refinansowanie kredytu w innym banku albo dołączenie nowego współkredytobiorcy.
Nowy partner może przejąć udział w mieszkaniu
Sytuacja może wyglądać jeszcze inaczej, gdy po rozstaniu jedna z osób pozostaje w nieruchomości, ale rozpoczyna nowy związek. Jednym z możliwych rozwiązań jest wówczas wykupienie udziałów przez nowego partnera lub partnerkę. Oczywiście także w takim przypadku trzeba uwzględnić stanowisko banku i zasady dotyczące odpowiedzialności za kredyt.
Nie ma jednego rozwiązania odpowiedniego dla wszystkich. Znaczenie mają m.in. wysokość zadłużenia, wartość nieruchomości, dochody zainteresowanych osób oraz warunki obowiązującej umowy kredytowej.
Czasami pozostaje sprzedaż mieszkania
Jeżeli żadna ze stron nie może lub nie chce przejąć nieruchomości, rozwiązaniem może być jej sprzedaż.
W takim przypadku uzyskana kwota służy przede wszystkim do spłaty pozostałego zadłużenia wobec banku. Jeżeli po spłacie kredytu pozostanie nadwyżka, może zostać podzielona pomiędzy osoby posiadające prawa do nieruchomości zgodnie z dokonanymi ustaleniami. Takie środki mogą później posłużyć np. jako wkład własny przy zakupie kolejnego mieszkania.
Kredyt może zatrzymywać parę w związku
Problem wspólnego kredytu nie jest wyłącznie kwestią pojawiającą się po rozstaniu. Z badania ANG Odpowiedzialne Finanse „Jak kredyt hipoteczny wpływa na relacje w związkach?” z 2024 roku wynika, że posiadanie kredytu hipotecznego może wpływać również na decyzje dotyczące samego związku. W badaniu 35 proc. respondentów wskazało kredyt hipoteczny jako jeden z powodów pozostawania w związku mimo myślenia o rozstaniu. Jeszcze częściej wskazywano dzieci.
Jednocześnie badani nie postrzegali kredytu wyłącznie jako obciążenia. Osiem na dziesięć osób uważało, że kredyt hipoteczny dał im większą niezależność. Podobny odsetek wskazywał, że dzięki niemu życie stało się wygodniejsze.
Quiz: Małżeństwa z seriali ukochane przez widzów. 10 dobranych par
Badanie “Jak kredyt hipoteczny wpływa na relacje w związkach?” zostało zrealizowane przez firmę badawczą Maison&Partners metodą CAWI w sierpniu 2024 r. na próbie celowej 325 osób posiadających kredyt hipoteczny oraz będących w związkach (zarówno formalnych, jak i nieformalnych) i mieszkających razem.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET