`

Rywal Shein i Temu już w Polsce. Polacy przekazują sobie wskazówki przez Discord i TikTok

3 min. czytania
11.04.2026 10:00
Obserwuj nas na Google

Na rynku e-commerce coraz większą uwagę przyciąga Kakobuy – azjatycka platforma, która w nietypowy sposób łączy użytkowników z chińskimi serwisami zakupowymi. Jej dynamiczny rozwój nie wynika jednak z klasycznej reklamy, lecz z aktywności społeczności internetowych i rekomendacji w sieci.

Na zdjęciu ikony aplikacji mobilnych, w tym AliExpress i Temu
fot. AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak działa Kakobuy i na czym polega jego model pośrednictwa w zakupach z Chin.
  • dlaczego platforma zyskuje popularność bez tradycyjnej reklamy.
  • jakie ryzyka i ograniczenia wiążą się z korzystaniem z tego serwisu.

Kakobuy rośnie w ciszy. Nowy model zakupów z Chin podbija internet dzięki społecznościom

Na globalnym rynku e-commerce coraz częściej pojawiają się platformy, które nie budują swojej popularności poprzez klasyczne kampanie reklamowe. Jednym z najnowszych przykładów jest Kakobuy — azjatycki serwis, który w szybkim tempie zdobywa użytkowników w Europie, w tym w Polsce. Jego wzrost nie wynika z masowego marketingu, lecz z działań społeczności internetowych, takich jak Discord, Reddit czy TikTok, jak informuje "Rzeczpospolita".

Kakobuy nie jest typowym sklepem internetowym. To pośrednik zakupowy, który umożliwia zamawianie produktów z chińskich platform działających lokalnie, takich jak Taobao, 1688 czy Tmall. Użytkownik nie przegląda klasycznego katalogu produktów — zamiast tego może wysłać zdjęcie lub opis produktu, a system wyszukuje go w chińskich źródłach i organizuje cały proces zakupu.

Platforma zajmuje się również magazynowaniem, kontrolą jakości i wysyłką do klienta końcowego. W praktyce działa więc jako „łącznik” między globalnym konsumentem a chińskim rynkiem hurtowym i detalicznym.

Choć jeszcze niedawno Kakobuy był niszowym serwisem, dziś coraz częściej pojawia się w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych. Według danych Google Trends zainteresowanie platformą w Polsce zaczęło rosnąć jesienią 2025 roku, a w marcu 2026 ponownie osiągnęło wysoki poziom. Dane rynkowe wskazują, że serwis zanotował miliony wizyt miesięcznie, a znacząca część ruchu pochodzi właśnie z Polski. Co istotne, nie jest to efekt kampanii reklamowej, lecz organicznego rozprzestrzeniania się informacji w internecie.

Redakcja poleca

Marketing szeptany zamiast reklamy

Kakobuy rozwija się przede wszystkim dzięki tzw. marketingowi szeptanemu. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami na Redditcie, publikują poradniki na YouTube oraz tworzą szczegółowe instrukcje zakupowe na Discordzie.

W sieci funkcjonują nawet specjalne „spreadsheets” — obszerne bazy linków do produktów, często wzbogacone o zdjęcia i informacje o jakości. To użytkownicy edukują innych, jak korzystać z platformy, co dodatkowo napędza jej popularność.

Inny model niż Temu czy AliExpress

Kakobuy nie jest to klasyczny marketplace, lecz agent zakupowy, który integruje wiele etapów procesu — od wyszukania produktu po jego dostarczenie. Taki model pozwala użytkownikom dotrzeć bezpośrednio do chińskich źródeł sprzedaży, często omijając pośredników. W zamian konsumenci akceptują dłuższy czas dostawy i większe ryzyko związane z obsługą zamówienia.

Opinie o platformie są podzielone. Część użytkowników chwali niskie ceny i dostęp do trudno dostępnych produktów, inni zwracają uwagę na problemy z komunikacją, zwroty czy realizację zamówień.

Serwisy oceniające wiarygodność internetu wskazują na mieszany obraz — od wysokich ocen bezpieczeństwa po sygnały średniego ryzyka i skargi użytkowników. Eksperci podkreślają, że Kakobuy najlepiej sprawdza się przy niewielkich, mniej ryzykownych zakupach.

Szerszy trend w e-commerce

Rosnące zainteresowanie Kakobuy wpisuje się w szerszą zmianę zachowań konsumentów. Coraz więcej osób szuka sposobów na zakup produktów „bliżej źródła”, nawet kosztem wygody czy szybkości dostawy. Kluczową rolę odgrywają tu społeczności internetowe, które zastępują tradycyjną reklamę. W efekcie powstaje nowy model handlu online, w którym to użytkownicy, a nie marki, stają się głównym motorem wzrostu platform zakupowych.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET