Rząd już kręci "bat". Za złamanie przepisów konfiskata pojazdu i nawet 3 tys. zł kary

2 min. czytania
26.08.2024 18:15
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Klimatu i Środowiska szykuje bat na fanów leśnych rajdów quadami. Rząd pracuje nad przepisami, które pozwolą konfiskować pojazdy i dawać wysokie mandaty — nawet 3 tys. złotych.

quadem po lesie
fot. ADRIAN SLAZOK/REPORTER/EAST NEWS

Bat na fanów quadów, szalejących po lasach

Zgodnie z artykułem 29. ustawy o lasach, poruszanie się pojazdami silnikowymi poza wyznaczonymi drogami w obszarach leśnych jest surowo zabronione. Niestety, fani quadów niejednokrotnie mają te przepisy za nic i urządzają sobie rajdy, wyrządzając znaczne szkody w środowisku naturalnym. Niszczą ściółkę, płoszą zwierzęta i nie tylko. Do tej pory za łamanie prawa groził mandat w wysokości 500 zł. Czym jest jednak taka kara dla osób, które szaleją po lesie pojazdem wartym 10-krotnie więcej? Problem nieadekwatności mandatów dostrzega Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które chce zaostrzyć kary za wjazd pojazdami silnikowymi do lasu.

Redakcja poleca

—  Mandat 500 zł dla osoby, która zainwestowała dziesiątki tysięcy w swój pojazd, to mało znacząca kwota. Kara musi być adekwatna do wartości sprzętu i szkód, jakie może wyrządzić — podsumował na łamach TVN Turbo Sławomir Fiedukowicz, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Chojnów.

Za recydywę — konfiskata quada

Poza mandatem, który z 500 zł może wzrosnąć do 3 tys., rząd pracuje też nad wprowadzeniem możliwości orzeczenia konfiskaty pojazdu dla recydywistów. Paweł Marciniak z departamentu edukacji i komunikacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyjaśnia, że chodzi tu nie tylko o ochronę przyrody, ale także o to, by dać jasny sygnał, że nie można łamać prawa.

Nieco odmienne zdanie co do propozycji ministerstwa mają offroadowcy. Podkreślają, że kluczowa jest rola edukacji, a nie zawsze wjazd do lasu ma wiązać się z niszczeniem przyrody. — Offroad to nie zawsze niszczenie przyrody. Często jest to forma rekreacji, która może współistnieć z naturą. Kluczowa jest edukacja – zarówno wśród pasjonatów, jak i wśród służb, które egzekwują prawo. Potrzeba świadomości, gdzie i kiedy można jeździć, a gdzie absolutnie nie — wyjaśnia Mieszko Kryński z Off Road Park "Poligon 4x4".

Źródło: Radio ZET/Fakt/TVN Turbo

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET