`

Rząd ukrywa dane budżetowe przed wyborami? „Luka VAT może rosnąć”

3 min. czytania
11.10.2023 12:57
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Finansów wciąż nie opublikowało danych o wykonaniu budżetu za okres od stycznia do sierpnia 2023, a takie dane zwyczajowo pojawiają się dwa tygodnie po zakończeniu danego miesiąca. Nie pokazano także listy wydatków z rezerwy budżetowej. — Prosta arytmetyka wskazuje, że luka w VAT może znowu rosnąć. To niewygodne przed wyborami — powiedział Business Insiderowi dr Sławomir Dudek, prezes i główny ekonomista Instytutu Finansów Publicznych.

Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Pieniądze to bardzo ważny temat w kampanii wyborczej, nawet jeśli większość wyborców nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Koszt wdrożenia wszystkich obietnic, jakie padły, został przez ekonomistów Forum Obywatelskiego Rozwoju oszacowany na okrągły bilion złotych. To więcej, niż wynosi nawet napompowany przez inflację całoroczny budżet kraju. Jego realizacja od sierpnia owita jest tajemnicą: na dane, które zazwyczaj publikowane były w ciągu dwóch tygodni, czekamy już trzy razy dłużej.

Rząd nie podał danych o budżecie. „Niewygodne przed wyborami”

Jakie propozycje dla górników, przedsiębiorców, pracowników czy rodziców mają poszczególne partie polityczne? Przyjrzeliśmy się obietnicom tych kandydatów, którzy według sondażu odnotowują najwyższe poparcie. Wyliczamy, co PiS, KO, Lewica, Trzecia Droga i Konfederacja obiecują w sprawach podatkowych, emerytalnych, czy w kwestii świadczeń socjalnych i energetyki. Oto, które obietnice wyborcze najbardziej opłacą się danemu wyborcy.

Oglądaj

Zrealizowanie takich obietnic pochłonie środki z budżetu kraju. Rząd, który do tej pory lubił chwalić się osiąganiem nadwyżki ponad zaplanowane przychody (wynikającą z wyższych cen i co za tym idzie – wyższych podatków) przed wyborami jednak wydaje się nie przejmować obowiązkiem publikowania danych. Dr Sławomir Dudek podzielił się podejrzeniem, że po prostu informacje mogą być niewygodne przed wyborami, gdyż najprawdopodobniej zaczęła się powiększać luka VAT.

- Premier Morawiecki podczas poniedziałkowej debaty straszył, że utrata władzy przez PiS będzie oznaczać wzrost luki w VAT. Tymczasem prosta arytmetyka pokazuje, że ta luka już teraz rośnie, do czego rząd nie chce się przyznać — stwierdził prezes Instytutu Finansów Publicznych.

Redakcja poleca

- Przede wszystkim chodzi o VAT. Do lipca dochody z tego tytułu co prawda zwiększyły się o 5,9 procent, ale to żadna zasługa, bo konsumpcja w połączeniu z wysoką inflacją wzrosła o ok. 11-12 procent. O tyle powinny więc też rosnąć dochody z VAT — wyjaśnił dr Dudek. Ekonomista dodał, że do zwyczajowej wysokości wróciły w tym roku stawki podatku na paliwo, prąd i gaz. Dzięki temu do budżetu powinno wpłynąć dodatkowo około 26 mld zł. Tymczasem w czerwcu ustawa budżetowa została znowelizowana – jedną ze zmian było obniżenie prognozowanych przychodów z VAT o niemal 5 procent.

- Żeby wykonać tegoroczną, zrewidowaną już przecież w dół prognozę, dochody z VAT musiałyby do końca roku w każdym miesiącu być wyższe o 22 proc. od zeszłorocznych. To nierealne – przekazał Business Insiderowi ekonomista. Ministerstwo Finansów opóźniło także publikację raportu o wykorzystaniu rezerwy budżetowej – to właśnie z tych pieniędzy przekazano między innymi ponad 4 mln zł na fundację Pawła Kukiza.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET