Brytyjski oddział Santander zamyka placówki
W niedawnym komunikacie Santander UK ogłosił, że zamierza zamknąć 95 spośród 444 oddziałów w Wielkiej Brytanii, co oznacza likwidację ponad 20 proc. wszystkich placówek. Pracę stracić może nawet 750 osób. Przyczyną takiej decyzji jest zwiększającą się liczba klientów, którzy korzystają przede wszystkim z bankowości elektronicznej. Jak wskazano, od 2019 roku bank odnotował 63-procentowy wzrost transakcji cyfrowych, podczas gdy liczba operacji w oddziałach spadła w tym samym okresie o 61 proc. To jednak nie wszystko. Jak informuje bbc.com, Santander skróci również godziny otwarcia w 36 oddziałach i usunie stanowiska obsługi klienta w 18 innych.
Co istotne jednak, te okolice, w których banki zostaną zamknięte, znajdą się pod nadzorem "bankierów społecznościowych", czyli osób, które co określony czas będą pojawiać się w lokalnej społeczności w placówkach użyteczności publicznej, jak np. biblioteki. Santander nadal będzie też prowadził tzw. "robocze kawiarnie", czyli centra, w których klienci będą mogli skorzystać z usług banku, wpłacać czy wypłacać gotówkę.
Rzecznik banku przekazał, że zwolnienia odbywać się będą po konsultacjach ze związkami zawodowymi. Jim Leonard, sekretarz największego ze związków, Advance, nie kryje niezadowolenia z takiego obrotu sprawy. — Ta wiadomość jest niesamowicie rozczarowująca, nie tylko ze względu na skalę zamknięć, ale także bardzo niewielką liczbę możliwości relokacji — powiedział, cytowany przez news.sky.com.
Quiz: Dopasuj państwo do waluty. Tylko najlepsi rozbiją bank
Zamykanie placówek banków uderza w klientów
Na temat zamykania oddziałów banków wypowiedziała się niedawno organizacja konsumencka "Which?", która stwierdziła, że decyzja Santander o zamknięciu jednej piątej swojej sieci "będzie prawdziwym ciosem dla wielu klientów". Eksperci wskazują, że dla wielu osób dostęp do gotówki jest szczególnie istotny. Chodzi o te osoby, które korzystają z niej na co dzień do płacenia za zakupy. Zgodnie z brytyjskimi przepisami banku muszą analizować, czy dane obszary mają dostęp do gotówki, a jeśli nie, to w razie planów zamknięcia danego oddziału, musi w bliskiej lokalizacji powstać bankowe "centrum", które ma wypełnić lukę po zamkniętych oddziałach fizycznych.
Źródło: Radio ZET/bbc.com/news.sky.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET