Sawicki przejechał się po koalicjancie. „Nie trzeba trzy razy strzyc baranków”
Składka zdrowotna dzieli koalicję rządzącą. Z jednej strony jej obniżenie dla przedsiębiorstw było jedną z obietnic wyborczych. Z drugiej strony podnoszone są argumenty, że przedsiębiorcy już teraz płacą znacznie mniej od pracujących na etacie i powinno pomyśleć się raczej o podwyższeniu, niż obniżaniu zobowiązania. O konflikt został zapytany w audycji „Gość Radia ZET” Marek Sawicki z PSL.
- Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział stanowczą walkę o zmianę w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców, wykluczając jakiekolwiek kompromisy w tej sprawie
- W Radiu ZET Marek Sawicki skomentował spór dotyczący składki zdrowotnej, odpowiadając na słowa Anny Marii Żukowskiej, która nazwała Hołownię „kłamcą” w tej kwestii
- Rządowy projekt przewiduje wprowadzenie dwuelementowej podstawy wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców od 2026 roku, co ma kosztować budżet państwa 4,6 mld zł
Składka zdrowotna dzieli koalicję. „Ja bym wolał kolejne 3 mln przedsiębiorców”
Szymon Hołownia zapowiedział, że nie zamierza ustąpić w kwestii obniżki składki zdrowotnej, a kłody pod nogi tej inicjatywy rzuca Lewica. Spotkało się z zarzutami stawianymi o kłamstwo stawianymi przez Annę Marię Żukowską. O rozpaloną wymianę zdań w audycji „Gość Radia ZET” został zapytany Marek Sawicki.
- Panie redaktorze, ja tylko powiem starą przypowieść o bacy, który zapytany o to, jak mieć trzy razy więcej wełny, odpowiadał zawsze to samo zdanie. Nie trzeba trzy razy strzyc baranków, tylko trzeba powiększyć trzykrotnie stado. Lewicy się wydaje, że jak dołoży obciążenia przedsiębiorcom, to będzie z tego większy wpływ i do Narodowego Funduszu Zdrowia, i do budżetu. Nie, ja bym wolał, żebym miał kolejnych 3 miliony przedsiębiorców, którzy będą płacić po 1000 zł składki, a nie 1 milion i obciążać go 3000 zł. Polski Ład zlikwidował z polskiej gospodarki ponad 600 000 przedsiębiorstw. To są te ubytki z kasy chorych. To są te ubytki, czyli raczej z Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia i Budżetu, których dzisiaj nie mamy, które bezpowrotnie wyszły z systemu – stwierdził Marek Sawicki.
W dalszej części rozmowy redaktor Rymanowski zauważył, że Lewica postrzega propozycje Hołowni i Trzeciej Drogi jako niesprawiedliwe, biorąc pod uwagę obciążenia nakładane na pracodawców i pracowników. - Lewica zapomina, że dobrobyt bierze się z pracy, z przemysłu, z usług, a nie z rozdawnictwa – stwierdził w odpowiedzi Marek Sawicki. Dodał, że ewentualny powrót Lewicy do starej doktryny „każdemu według potrzeb” jest „nieaktualny.”
Lider Polski 2050 i marszałek Sejmu publicznie zadeklarował swoje zaangażowanie w przeforsowaniu zmian dotyczących obciążeń finansowych dla przedsiębiorców związanych ze składką zdrowotną. Jak sam oświadczył, nie przewiduje w tej sprawie żadnych ustępstw. Podczas poniedziałkowej rozmowy z dziennikarzami podkreślił, że dla wielu prowadzących działalność gospodarczą modyfikacja składki zdrowotnej stanowi sprawę o fundamentalnym znaczeniu, decydującą o dalszym istnieniu ich biznesów – dosłownie „być albo nie być”. Dlatego też, w jego opinii, nie można dłużej zwlekać z tą kwestią. Hołownia zaznaczył, że jego zdaniem rozwiązaniem problemu nie jest doraźne dofinansowanie, jak sugeruje Lewica, lecz wprowadzenie systemowych zmian, czego oczekują ich wyborcy.
- Umówiliśmy się na coś i powinniśmy to dowieźć – argumentował marszałek Sejmu. Dodał, że będzie walczył o składkę zdrowotną, podobnie jak o projekt dotyczący wykluczenia polityków z rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Przypomniał, że choć raz napotkali opór, ponowią starania, ponieważ jest to zobowiązanie wobec wyborców, w którym nie widzi miejsca na kompromisy. Po tym, jak projekt dotyczący składki zdrowotnej nie został poddany pod głosowanie w Sejmie, Hołownia zasugerował, że przyczyną tego była „sabotażująca” postawa Lewicy.
Rządowy projekt, o którym wspominał marszałek Hołownia, zakłada wprowadzenie dwuelementowej podstawy wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Do określonego poziomu dochodów składka miałaby charakter ryczałtowy, natomiast od nadwyżki dochodów byłaby naliczana procentowo. Zmiany te miałyby wejść w życie z początkiem 2026 roku i szacuje się, że ich koszt dla budżetu państwa wyniesie 4,6 mld zł. Projekt ten spotyka się ze znacznym oporem, w tym ze strony minister zdrowia Izabeli Leszczyny, która publicznie zadeklarowała, że nie poprze obniżenia składki zdrowotnej, argumentując to obawami o finanse Narodowego Funduszu Zdrowia.
Posłowie mieli głosować nad tym projektem obniżającym składkę zdrowotną dla przedsiębiorców od 2026 roku w czwartek.27 marca. Jednakże, mimo rekomendacji sejmowych komisji, które opowiedziały się za odrzuceniem poprawek Konfederacji oraz wniosku Lewicy o odrzucenie całego projektu, głosowanie ostatecznie nie odbyło się. Szef Komisji Finansów Publicznych Janusz Cichoń z KO tłumaczył, że brak głosowania mógł wynikać z przyczyn technicznych, sugerując, że projekt może poczekać na kolejne posiedzenie Sejmu. Natomiast kandydatka Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat wyraziła nadzieję, że po tym, jak projekt nie został poddany pod głosowanie, już nigdy nie wróci, zapowiadając dalszą walkę przeciwko niemu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET