Polska niechlubnym „mistrzem Europy”. Hołownia ucieka się do Glapińskiego
„Polska to mistrz Europy drogich kredytów. Nie ma dziś żadnego powodu, by Polak za kredyt płacił więcej niż Czech lub Niemiec" - stwierdził na Iksie marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Kandydat na prezydenta wystosował pismo do Adama Glapińskiego, prosząc go o ulżenie doli milionom Polaków i obniżenie stóp procentowych dla dobra Polski.
- Marszałek Sejmu Szymon Hołownia publicznie zaapelował do prezesa NBP Adama Glapińskiego o obniżenie stóp procentowych
- Hołownia argumentuje, że polscy kredytobiorcy płacą więcej za kredyty niż obywatele Czech czy Niemiec
- Część członków RPP przewiduje obniżki stóp procentowych jeszcze w tym roku, inni zaś dopiero w 2026 roku
Stopy procentowe za wysokie? Apel Hołowni do Glapińskiego
Szymon Hołownia zwrócił się z oficjalną prośbą do prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego o rozważenie obniżenia stóp procentowych. Argumentował, że polscy kredytobiorcy ponoszą zbyt wysokie koszty w porównaniu do innych krajów europejskich. W swoim wpisie na Iksie Hołownia napisał: „Polska to mistrz Europy drogich kredytów. Nie ma dziś żadnego powodu, by Polak za kredyt płacił więcej niż Czech lub Niemiec. Zwróciłem się do prezesa NBP Adama Glapińskiego z prośbą o obniżenie stóp procentowych". Do wpisu dołączył skan pisma skierowanego do szefa banku centralnego.
W piśmie Hołownia podkreślił, że w Europie widać wyraźny trend łagodzenia polityki pieniężnej przez banki centralne, podając przykład Republiki Czeskiej, gdzie stopy procentowe są na poziomie z początku 2022 roku. Zauważył, że w Polsce stopy procentowe są wciąż o 3 punkty procentowe wyższe niż na początku 2022 roku.
Marszałek Sejmu wyraził przekonanie, że obniżka stóp procentowych byłaby ważnym impulsem dla polskiej gospodarki, tworząc przestrzeń do inwestycji, nowych miejsc pracy i zwiększenia popytu. „Z tego względu mam nadzieję, że Narodowy Bank Polski, w tym zwłaszcza Rada Polityki Pieniężnej, w podejmowanych rozstrzygnięciach uwzględnia tempo ożywienia gospodarczego oraz kosztów życia, jakie ponoszą aktualnie obywatele Rzeczypospolitej" – napisał Hołownia.
Kwestię wysokich stóp procentowych w Polsce poruszał już wcześniej Rafał Trzaskowski, który zarzucił prezesowi NBP Adamowi Glapińskiemu działanie na szkodę polskiej gospodarki i kredytobiorców poprzez blokowanie obniżek stóp procentowych. Trzaskowski argumentował, że obecne stopy procentowe w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie, co przekłada się na wysokie raty kredytów, utrudnia spłatę zobowiązań oraz hamuje inwestycje i rozwój gospodarczy.
Trzaskowski podkreślił, że o ile w czasie wyższej inflacji stopy procentowe zostały obniżone przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku, o tyle teraz, mimo oczekiwań ekonomistów, członkowie RPP nominowani przez PiS nie chcą słyszeć o obniżce. Jego zdaniem Glapiński „po raz kolejny udowadnia, że nie jest osobą, która jest niezależna i że działa w tej chwili na szkodę tych wszystkich, którzy mają kredyty, na szkodę polskiej gospodarki, która powinna się rozwijać, a to wszystko po to, żeby właśnie sytuacja nie mogła się polepszyć przed wyborami”.
Stopy procentowe. Kiedy możliwe obniżki?
Zarzuty o uprawianie polityki kosztem finansów Polaków pod adresem Glapińskiego i członków RPP nominowanych przez PiS pojawiały się już wcześniej. Dr Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, ujawnił, że członkowie RPP mieli rozpocząć dyskusję na temat ewentualnego obniżenia stóp procentowych w marcu 2025 roku. Prezes Glapiński ogłosił jednak, że taki dialog powinien odbyć się dopiero w październiku, a więc już po wyborach prezydenckich.
Członkini RPP Iwona Duda oceniła, że jeśli obniżki stóp procentowych w ogóle miałyby się pojawić w 2025 roku, to byłaby na to przestrzeń dopiero pod koniec roku, a skala łagodzenia polityki byłaby niewielka. Z kolei Ludwik Kotecki uważa obecnie, że obniżki stóp procentowych nastąpią na początku III kwartału, najpóźniej we wrześniu, a w całym 2025 roku będzie to 50-100 punktów bazowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET