Śledztwo w największej spółdzielni mieszkaniowej. „Latami wiele rzeczy było ukrywanych”
W Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej trwa audyt śledczy obejmujący ostatnie lata działalności. Już na pierwszym etapie odkryto możliwe naruszenia w transakcjach wartych dziesiątki milionów złotych. – Wśród mieszkańców narosło wiele negatywnych emocji dotyczących sposobu gospodarowania majątkiem spółdzielni. Audyt śledczy to dobre narzędzie do obiektywizacji tych ocen – przekazał portalowi RadioZET.pl prezes WSM Przemysław Prus.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne przyczyny obecnego kryzysu instytucjonalnego w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej?
- Na czym polegają planowane zmiany w zarządzaniu wprowadzone przez nowego prezesa Przemysława Prusa?
- Jakie obszary działalności spółdzielni są obecnie analizowane w ramach audytu śledczego i jakie nieprawidłowości wstępnie zidentyfikowano?
Transformacja w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
W największej spółdzielni mieszkaniowej w Polsce – Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – trwa równoległy proces zmian organizacyjnych i kryzysu instytucjonalnego. Z jednej strony wdrożono nowy model zarządzania i uruchomiono audyt śledczy obejmujący ostatnie lata działalności, z drugiej – spółdzielnia zmaga się z wielowątkowym sporem dotyczącym funkcjonowania Rady Nadzorczej, który w praktyce wpływa na podejmowanie kluczowych decyzji.
Od listopada 2025 roku funkcję prezesa pełni Przemysław Prus, menedżer spoza sektora spółdzielczego, wcześniej związany m.in. z branżą energetyczną i technologiczną, w tym jako wiceprezes Tauron Ekoenergia. Jego nominacja była odpowiedzią na narastające problemy decyzyjne i organizacyjne, które w ostatnich miesiącach doprowadziły do paraliżu części procesów nadzorczych.
Kryzys Rady Nadzorczej i problemy z podejmowaniem decyzji
Punktem wyjścia obecnej sytuacji jest zatarg dotyczący wyboru Rady Nadzorczej. Organ zawieszony jest postanowieniem sądu w wyniku trwającego od lipca 2025 r. sporu prawnego dotyczącego sposobu przeprowadzenia wyborów do organu. We wrześniu 2025 r. Spółdzielnia uzyskała wstrzymanie zawieszenia, co umożliwiło Radzie wznowienie działalności i wybór nowego prezesa - Przemysława Prusa. W listopadzie 2025 r. Sąd Apelacyjny zawiesił 7 członków Rady, a w lutym 2026 r. - w wyniku pozwu złożonego przez jednego z zawieszonych członków RN - Sąd Okręgowy zawiesił całą Radę Nadzorczą. WSM złożyła zażalenie, które zostanie rozpatrzone 29 maja przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie.
W efekcie przez ostatnie miesiące Rada funkcjonowała w sposób niestabilny – jej skład był zmieniany, część członków była zawieszana, a kolejne decyzje sądowe wpływały na zakres jej kompetencji. W praktyce doprowadziło to do opóźnień w decyzjach inwestycyjnych, blokad proceduralnych oraz sporów interpretacyjnych dotyczących tego, kto i w jakim zakresie może podejmować uchwały.
Nowy prezes i zmiana podejścia do zarządzania
Nowy prezes WSM zapowiada reorganizację struktury spółdzielni, cyfryzację procesów, centralizację zakupów oraz zwiększenie transparentności.
– Poza porządkowaniem struktury i zwiększaniem efektywności – co mieszkańcy mogą odczuć jako stabilizację czynszów czy sprawniejszą obsługę w administracji – muszę brać pod uwagę aspekt społeczny w szerszym kontekście – przekazał prezes Przemysław Prus portalowi RadioZET.pl
– Nie chodzi tylko o działalność kulturalną, ale o ciągłe lawirowanie i poszukiwanie kompromisu między lokalnymi grupami społecznymi, aktywistami a opiniami rad osiedli. Dla jednych zagospodarowanie zieleni to priorytet, dla innych zbędny koszt. Każda decyzja, nawet słuszna biznesowo, wymaga szerokich konsultacji. W firmach komercyjnych tego wymiaru praktycznie nie ma. Tu jest on nie do pominięcia – dodał.
Skąd decyzja o audycie gospodarczym o charakterze śledczym
Decyzję o uruchomieniu audytu prezes Prus wyjaśnia jako odpowiedź na kilka równoległych problemów.
– Przesłanek było kilka. Po pierwsze – oczekiwanie spółdzielców, wyrażone wprost na ostatnim walnym zgromadzeniu. Wybrana rada nadzorcza obiecała audyt i rozliczenie decyzji poprzednich zarządów. Wśród mieszkańców narosło wiele negatywnych emocji dotyczących sposobu gospodarowania majątkiem spółdzielni. Audyt śledczy to dobre narzędzie do obiektywizacji tych ocen – wyjaśnił Prus.
– Po drugie, WSM to olbrzymi majątek, który przez lata przechodził przez ręce kolejnych zarządów, realizujących własne koncepcje i strategie. Obejmując to stanowisko uznałem, że konieczne jest przygotowanie kompleksowego „raportu otwarcia”, który w obiektywny sposób pokaże, w jakim stanie znajduje się dziś spółdzielnia i z jakimi wyzwaniami mierzy się obecny zarząd. Z tego względu zdecydowaliśmy się na współpracę z zewnętrzną, wyspecjalizowaną firmą.
Transparentność jako deklarowany priorytet zarządu
Jednym z kluczowych elementów nowej strategii jest – jak podkreśla zarząd – zwiększenie przejrzystości działania spółdzielni.
– Przez lata w spółdzielni wiele rzeczy było ukrywanych – zdarzały się sytuacje, w których spółdzielcy musieli uzyskiwać dostęp do dokumentów na drodze sądowej. Taki model funkcjonowania nie buduje zaufania i nie powinien mieć miejsca w nowoczesnej organizacji. Dlatego informacje o działalności spółdzielni publikujemy w eBOK-u i chcemy, aby także kluczowe ustalenia z audytu były tam sukcesywnie udostępniane – przekazał w rozmowie z portalem RadioZET.pl prezes.
Wstępne ustalenia: milionowe transakcje pod lupą
Audyt rozpoczął się od analizy ryzyka, czyli identyfikacji obszarów potencjalnie najbardziej podatnych na nieprawidłowości. Następnie zaplanowano szczegółową weryfikację umów, inwestycji i procesów decyzyjnych.
Zakres kontroli obejmuje m.in.: procedury wyboru wykonawców, analizę opłacalności umów, weryfikację realizacji inwestycji, kontrolę jakości odbiorów robót, relacje między decydentami a firmami zewnętrznymi oraz sprzedaż i zarządzanie majątkiem spółdzielni.
Choć audyt nie został zakończony, już na etapie analizy ryzyk wskazano kilka obszarów budzących wątpliwości. Dotyczą one m.in.:
- grup transakcji o wartości ponad 15 mln zł, gdzie analizowane są możliwe naruszenia i obchodenie procedur zakupowych, czyli sytuacje, w których sposób zlecania prac lub dokonywania zakupów mógł nie być zgodny z obowiązującymi zasadami.
- współpracy z dostawcami o łącznej wartości transakcji przekraczającej 48 mln zł, gdzie zauważono powtarzalne schematy, w tym szybkie płatności realizowane nawet w dniu wystawienia faktury
- współpracy z firmami tuż po ich powstaniu
- sytuacji, w których Spółdzielnia była głównym lub jedynym odbiorcą usług danej firmy
- transakcji związanych z podmiotami powiązanymi z wcześniejszymi nieprawidłowościami w innych spółdzielniach.
Równolegle analizowane są konkretne inwestycje – w tym projekt przy ul. Lindego oraz zakończona w 2023 roku inwestycja przy ul. Ceramicznej.
Ostateczne wyniki audytu oraz rozstrzygnięcia sądowe mają przesądzić o dalszym modelu funkcjonowania spółdzielni i jej stabilności instytucjonalnej.
– Wyniki audytu będą dla nas nie tylko podsumowaniem przeszłości, ale także drogowskazem na przyszłość – pozwolą wskazać, które procedury wymagają uszczelnienia, jak zwiększyć efektywność działania oraz w jaki sposób konsekwentnie wdrażać standardy transparentności – wyjaśnia Przemysław Prus.
Źródło: RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET