`

Spór o wiek emerytalny. „Emeryci sami zdecydują, kiedy zakończą pracę”

2 min. czytania
11.01.2023 16:26
Obserwuj nas na Google

Donald Tusk obiecał, że w razie wygranych wyborów parlamentarnych, PO nie podniesie wieku emerytalnego. Minister rodziny Marlena Maląg przypomniała, że podobną obietnicę lider opozycji złożył w 2011 roku.

Spór o wiek emerytalny
fot. Sheviakova Kateryna/Shutterstock (ilustracyjne)

Wiek emerytalny w Polsce powinien zostać podwyższony – zauważają eksperci, którzy już teraz ostrzegają, że kryzys demograficzny doprowadzi nas do załamania się systemu ubezpieczeń społecznych. Z czasem więcej osób będzie odchodzić z rynku pracy, niż na niego wstępować, przez co osób odprowadzających składki będzie mniej, a pobierających świadczenia – więcej. To główny argument zwolenników podniesienia wieku emerytalnego, który stał się przedmiotem politycznej walki.

Tusk: nie podniesiemy wieku emerytalnego

- Nie będziemy podnosić wieku emerytalnego po wygranych wyborach – oświadczył podczas konferencji prasowej przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk.

Redakcja poleca

- Nie będziemy podnosić wieku emerytalnego po wygranych wyborach. Przyszli emeryci chcą sami decydować o tym, w jakim wieku odchodzą na emeryturę i dlatego sprawę uważam za zamkniętą – stwierdził Tusk.

Podwyższenie wieku emerytalnego, które miało miejsce za czasów rządów PO-PSL, jest nader często wypominane przez reprezentantów partii rządzącej. Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg napisała na Twitterze, że lider opozycji już wcześniej obiecywał, że nie podniesie wieku emerytalnego.

„Donald Tusk zapowiedział dzisiaj, że w razie wygrania wyborów przez PO nie podwyższy wieku emerytalnego. Trzeba przyznać, że jest w tym konsekwentny. W 2011 roku w kampanii też to mówił, a następnie zdecydował się na podniesienie wieku emerytalnego do lat 67” – napisała minister Maląg.

Wiek emerytalny został podniesiony w maju 2012 roku. Założeniem było stopniowe podnoszenie i zrównywanie wieku emerytalnego, by ostatecznie wynosił on 67 lat zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Przed zmianami kobiety miało prawo do emerytury po osiągnięciu 60. roku życia, a mężczyźni – 65. W 2017 roku ponownie obniżono wiek emerytalny do wskazanych poziomów.

Po stronie partii rządzącej o podwyżce wieku emerytalnego nie ma mowy, choć widoczne są zachęty do pozostania na rynku pracy. Osoby, które osiągnęły wiek emerytalny, a dalej pracują i nie pobierają świadczenia, mogą liczyć na zwolnienie z PIT ( zerowy PIT dla seniorów). Zgodnie z przyjętą przez rząd ustawą, rząd chce także zatrzymać na rynku pracy przedstawicieli mundurówki. Ci, którzy nie przejdą na emeryturę po nabyciu uprawnień, będą mogli liczyć na tzw. dodatek antyemerytalny.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET