Inflacja rzędu 13 proc. rok do roku, a przy tym spadek przeciętnego wynagrodzenia to zdaniem ekspertów z Polskiego Instytutu Ekonomicznego „winowajcy” odpowiedzialni za wyniki sprzedaży. A te nie napawają optymizmem: sprzedaż detaliczna w cenach stałych w maju 2023 r. spadła o 6,8 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 1,0 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.
Polacy zaciskają pasa. Niepokojące wyniki sprzedaży
- Sprzedaż detaliczna w maju skurczyła w porównaniu do ubiegłego roku. To efekt spadku realnych wynagrodzeń, dodatkowo wzmacniany przez odpływ części uchodźców z Ukrainy – skomentował Sebastian Sajnóg, analityk z zespołu makroekonomii PIE.
Ekspert przypomniał, że spadek konsumpcji, a zarazem spadek sprzedaży GUS odnotowuje już czwarty miesiąc z rzędu. Kupujemy mniej niemalże w przypadku wszystkich kategorii dóbr i usług. Najgłębsze spadki sprzedaży dotyczą paliw (-11,8 proc.) sprzętu RTV i AGD (-14,8 proc.) i prasy (-15 proc.).
Zdaniem analityka PIE spadek tempa wzrostu cen będzie sprzyjał konsumpcji. - Badanie koniunktury konsumenckiej wskazuje na systematyczną poprawę oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych w przyszłości – dodał Sajnóg.
„Recesja konsumencka trwa w najlepsze” – napisała na Twitterze ekonomistka Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.
- Sprzedaż detaliczna w maju była niższa o 6,8 proc. r/r, ponieważ oszczędzamy - ocenił z kolei w komentarzu do danych Głównego Urzędu Statystycznego ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. -W najbliższych miesiącach dalej możemy obserwować podobny trend. O ile przed miesiącem w szczegółowych danych dało się znaleźć jakieś pozytywy, tak w maju wszystkie kategorie sprzedaży produktów, w relacji rocznej, świecą się na czerwono – podsumował ekspert.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET