Szokujące odkrycie po zbadaniu miodu z marketu. Zaangażowano policję i Europol

2 min. czytania
23.10.2024 10:42
Obserwuj nas na Google

Europejski Związek Pszczelarzy Zawodowych (EPBA) przeprowadził badania miodu dostępnego w marketach w Niemczech. Analizy DNA, które przeprowadzono, zszokowały badaczy. O sprawie powiadomiono Komisję Europejską oraz zaangażowano policję i Europol. Co odkryto?

miód
fot. Shutterstock

Syrop glukozowo-fruktozowy w miodzie

Jeśli kupujesz miód z marketu, koniecznie to przeczytaj. Okazuje się, że Europejski Związek Pszczelarzy Zawodowych (EPBA) przeprowadził niedawno badania miodu, który dostępny był w niemieckich marketach. Analizy DNA przyniosły zaskakujące wyniki i ujawniły alarmujące dane. Jak ujawniono, w badanych próbkach odkryto m.in. syrop glukozowo-fruktozowy, czyli tanie słodziwo, stosowane w wielu produktach spożywczych. Jego wpływ na zdrowie budzi liczne kontrowersje, a spożycie wiązane jest m.in. z wyższym ryzykiem cukrzycy, dną moczanową czy kamicą nerkową, a przede wszystkim otyłością i nowotworem jelita grubego.

Redakcja poleca

Co istotne, badaniom poddane zostały zarówno próbki taniego miodu, jak i droższych miodów z etykietami "bio". Specjalistycznych testy DNA, przeprowadzone w Estonii, pokazały, że aż 25 z 30 przebadanych próbek zawierało domieszki w. syropu, wytwarzanego przez genetycznie modyfikowane bakterie.

Fałszerze miodu na celowniku

Pojawia się coraz więcej firm, które reklamują się produkcją "wegańskiego" miodu, czy mówią wprost o tym, że produkują miód bez udziału pszczół. Po alarmujących badaniach EPBA powiadomiła Komisję Europejską. w sprawę zaangażowano także organy ochrony konsumentów, policję oraz Europol. Rozpoczęło się szeroko zakrojone śledztwo, ale póki co, ze względu na dobro postępowania, nazwy marek podrobionego miodu nie mogą zostać ujawnione.

Bernhard Heuvel, prezes EPBA, zalecił konsumentom, by zachowywali ostrożność podczas wybierania miodu. Jak przekonuje, nawet w Chinach czy Indiach nie ma możliwości uzyskania słoika miodu za 1,99 euro (około 8 zł). Huevel podkreśla, że miód najlepiej kupować od lokalnych, zaufanych pszczelarzy.

Źródło: Radio ZET/br.de/farmersweekly.co.nz/

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET