`

Sztandarowy program PiS zastąpiony rozwiązaniem KO? Buda: podniosę rękę „za”

Michał Tomaszkiewicz
3 min. czytania
03.11.2023 11:18
Obserwuj nas na Google

Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda stwierdził w piątek w TVP1, że jeżeli ktoś uważa, że kredyt 0 procent, który proponuje Koalicja Obywatelska „pobudzi rynek, ułatwi dostęp młodym osobom do mieszkań - niech go wprowadzi”. Zaznaczył, że „podniesie rękę” za tym rozwiązaniem. Jego zdaniem kredyt 0 procent powinien wejść w życie od 1 marca 2024.

Mateusz Morawiecki, Waldemar Buda, Piotr Glinski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Kredyt 2 procent zadebiutował w lipcu 2023 roku. Program zakłada dopłacanie do spłat rat za pierwsze mieszkanie lub dom – zyskać można nawet ponad 200 000 zł. Zainteresowanie okazało się więc bardzo duże. - My wywiązaliśmy się z bezpiecznego kredytu 2 procent. Pięknie funkcjonuje: 27 tys. umów już zawartych, czyli kupionych już mieszkań, 62 tys. wniosków, czyli ta górka już została zdjęta z rynku, jeżeli chodzi o zapotrzebowanie - poinformował minister Buda. Niestety, zwiększony popyt zdążył już przyczynić się do widocznego podwyższenia cen.

Kredyt 0 procent zamiast kredytu 2 procent. Buda jest „za”

- Od samego początku było wiadomo, że to nie będzie 2 procent, tylko w nazwie jest 2 procent, a w praktyce, gdy doda się do tego marżę banku, prowizję plus ewentualnie inne koszty, to summa summarum będzie to właśnie 4-5 procent RRSO. Samo oprocentowanie nominalne będzie na poziomie około 3 procent – tak wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” rozbieżności między nazwą programu a pierwszymi ofertami banków Marek Wielgo, ekspert rynekpierwotny.pl i gethome.pl. KO zaproponowało jeszcze wyższe dopłaty i program kredyt 0 procent.

Oglądaj

Minister rozwoju przyznał, że przyrost wniosków o bezpiecznego kredytu 2 procent jest „stosunkowo mniejszy” niż było to na początku. - Teraz te przyrosty są o połowę mniejsze niż w sierpniu. W związku z tym należy spodziewać się, że te umowy zostaną zrealizowane w tym roku - dodał.

Buda zapewnił też, że środków z pewnością wystarczy do momentu wprowadzenia kredytu 0 procent. - Jeśli mówimy o 1 marca 2024, to do końca lutego z pewnością środków wystarczy. Dzisiaj mamy wykorzystane z 947 mln zł około 500 mln zł, więc około połowa środków została wykorzystana w tym instrumencie. Mamy tutaj dużą poduszkę - podkreślił minister.

Redakcja poleca

Przypomniał, że wszystkie wnioski w 2023 roku bez względu na limit będą realizowane, a w 2024 roku w zależności od budżetu. - Czekamy na to, czy ten kredyt 0 procent będzie wprowadzony, czy nie. Wszystko na to wskazuje, że powinien być od 1 marca 2024, więc płynnie 2 procent powinno przejść w 0 procent - dodał Buda.

Zgodnie z informacją ministerstwa rozwoju Bezpieczny kredyt 2 procent, który można wykorzystać na rynku pierwotnym bądź wtórnym, oferowany jest z dopłatą. Stanowi ona różnicę między stałą stopą ustaloną w oparciu o średnie, pomniejszone o marżę oprocentowanie kredytów o stałej stopie w bankach kredytujących, a oprocentowaniem kredytu zgodnie ze stopą 2 procent. Z dopłaty do rat rodzinnego kredytu mieszkaniowego można korzystać przez 10 lat, a maksymalna kwota kredytu to 500 000 zł. W przypadku gospodarstwa domowego prowadzonego wspólnie przez małżonków lub gdy w skład tego gospodarstwa wchodzi co najmniej jedno dziecko – 600 000 zł.

Źródło: Radio ZET/TVP1/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET