`

Szykują się ograniczenia sprzedaży paliw? "Nie wykluczamy"

3 min. czytania
31.03.2026 09:36
Obserwuj nas na Google

Rząd nie wyklucza wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży paliw dla obcokrajowców, jeśli zjawisko tzw. turystyki paliwowej zacznie zagrażać dostępności paliw w Polsce. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że sytuacja jest na bieżąco analizowana, a Orlen monitoruje ruch na stacjach przygranicznych. Jednocześnie obowiązuje już mechanizm cen maksymalnych, który ma chronić kierowców przed gwałtownymi podwyżkami.

Miłosz Motyka
fot. Marysia Zawada
  • Czy możliwe są ograniczenia w sprzedaży paliw dla obcokrajowców.
  • Jak działa mechanizm cen maksymalnych na stacjach paliw.
  • Dlaczego rząd monitoruje sytuację na stacjach przygranicznych. 

Rząd rozważa ograniczenia w sprzedaży paliw dla obcokrajowców

Podczas wtorkowej konferencji prasowej minister energii Miłosz Motyka odniósł się do rosnącego zainteresowania paliwami w Polsce ze strony zagranicznych kierowców. Jak podkreślił, rząd analizuje skalę zjawiska i nie wyklucza podjęcia dodatkowych działań.

 – Jeśli chodzi o turystykę paliwową, to analizujemy to bardzo dokładnie (...). Gdy będziemy wiedzieli, że turystyka zaburza podaż na stacjach i takie informacje otrzymamy ze strony Orlenu, Ministerstwa Aktywów Państwowych, to nie wykluczamy decyzji o ograniczeniu w zakresie sprzedaży paliw dla obcokrajowców – albo terytorialnego, albo na terenie całego państwa – powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej minister energii Miłosz Motyka. – Natomiast to są kolejne kroki, na dzisiaj nie ma takiego zagrożenia – zapewnił.

Słowa ministra wskazują, że ewentualne restrykcje nie są jeszcze przesądzone, ale mogą zostać wprowadzone w przypadku pogorszenia sytuacji na rynku paliw.

Redakcja poleca

Orlen monitoruje stacje przy granicach

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara potwierdził, że koncern na bieżąco obserwuje sytuację na stacjach zlokalizowanych w pobliżu granic. Chodzi przede wszystkim o kontrolę dostępności paliw i ocenę, czy zwiększony ruch zagranicznych kierowców może wpłynąć na podaż.

 – Wprowadziliśmy system monitorowania sytuacji na stacjach przygranicznych na wszystkich granicach i codziennego raportowania o tym – powiedział prezes Orlenu. Monitoring ma umożliwić szybkie reagowanie w przypadku pojawienia się problemów z dostępnością paliw lub nadmiernego popytu.

Ceny maksymalne mają chronić kierowców

Od wtorku obowiązują również ceny maksymalne paliw, wprowadzone obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym w Monitorze Polskim. Zgodnie z nowymi zasadami litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, a oleju napędowego – 7,60 zł. Jednocześnie obniżono podatek VAT na paliwa do 8 procent.

Minister Motyka podkreślił, że celem tych działań jest ochrona rynku i zapewnienie, aby obniżki podatków rzeczywiście przełożyły się na niższe ceny na stacjach.

 – Mechanizm ceny maksymalnej nie jest wbrew jakiejkolwiek branży, czy jakiemukolwiek przedsiębiorcy. Jest po to, by kontrolować sytuację, po to by obniżki podatków z budżetu Polaków przełożyły się bezpośrednio na obniżki cen benzyny na stacjach, tak aby po drodze nikt z pośredników czy spekulantów co najgorsze nie zarabiał - powiedział Motyka podczas konferencji prasowej.

Jak dodał, podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej, gdy obniżki podatków nie zawsze prowadziły do spadku cen dla kierowców.

Dodał, że „taka sytuacja miała przecież miejsce w przeszłości, gdy obniżka podatków nie zawsze przekładała się na obniżkę ceny na stacjach”. - Zagwarantowaliśmy to ceną maksymalną, codziennie wyliczaną. Codziennie będzie publikowane obwieszczenie ministra energii w tej sprawie - podkreślił minister.

Największy kryzys paliwowy od dekad

Minister energii zwrócił również uwagę na skalę obecnego kryzysu na rynku ropy i paliw, podkreślając, że sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna i może prowadzić do dalszych zmian cen.

Jak zaznaczył, według niego „ceny pewnie będą się jeszcze zmieniać, bo sytuacja jest ekstraordynaryjna i wyjątkowa”. - To jest największy globalny kryzys cen paliw, największy kryzys na rynku ropy naftowej od ponad 50 lat - ocenił Motyka.

Rząd zapowiada dalsze monitorowanie rynku i gotowość do podejmowania kolejnych decyzji, jeśli sytuacja będzie się pogarszać. Wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży paliw dla obcokrajowców pozostaje jednym z możliwych scenariuszy, który może zostać wdrożony w przypadku wzrostu presji na krajowy rynek.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET