Ta zabawka podbiła serca dzieci i dorosłych. Teraz przyszedł nagły kryzys

3 min. czytania
30.10.2026 13:25
Obserwuj nas na Google

Jeszcze niedawno trudno było znaleźć osobę, która nie kojarzyłaby charakterystycznej maskotki z dużymi oczami i szerokim uśmiechem. Labubu podbiło świat, zdobyło popularność wśród celebrytów i stało się prawdziwym fenomenem sprzedażowym. Teraz jednak pojawiają się sygnały, że zainteresowanie kultową zabawką wyraźnie słabnie.

Kolejka do sklepu POP MART w centrum handlowym, wiele osób czeka na wejście do środka.
fot. Elen Marlen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stoi za gwałtownym spadkiem sprzedaży zabawek Pop Mart.
  • Na których rynkach producent odnotował największe straty.
  • Dlaczego inwestorzy zaczynają obawiać się o przyszłość Labubu.

Labubu przestało być światowym hitem?

Popularność charakterystycznych maskotek w ostatnich latach rosła w błyskawicznym tempie. Futrzaste figurki i breloczki stały się modnym dodatkiem, a ich kolekcjonowanie przyciągnęło zarówno dzieci, jak i dorosłych. O Labubu zrobiło się głośno również za sprawą znanych osób. Zainteresowanie maskotką wyrażali między innymi David Beckham oraz Lisa z zespołu Blackpink.

Fenomen szybko dotarł także do Polski. W ubiegłym roku figurki i maskotki można było spotkać na stoiskach turystycznych, między innymi nad Bałtykiem i na Krupówkach w Zakopanem.

Sukces przełożył się na wyniki finansowe Pop Mart. W 2025 roku firma osiągnęła przychody na poziomie 37,12 mld juanów, co oznaczało wzrost o 185 proc. w skali roku. Sama seria Labubu przyniosła aż 14,16 mld juanów, odpowiadając za niemal 40 proc. całkowitej sprzedaży przedsiębiorstwa.

Najnowsze wyniki pokazują jednak, że utrzymanie tak dużego zainteresowania jednym produktem może być trudniejsze, niż zakładano.

Największe spadki na rynkach zachodnich

Dane przedstawione przez Pop Mart wskazują, że osłabienie sprzedaży dotyczy różnych części świata, ale jego skala jest mocno zróżnicowana.

W Chinach kontynentalnych przychody zmniejszyły się o 25–30 proc. rok do roku. Znacznie gorzej wygląda sytuacja za granicą. Na rynkach obu Ameryk sprzedaż spadła aż o 70–75 proc. Z kolei w Europie i pozostałych regionach odnotowano obniżenie przychodów o około 55 proc.

Według „Financial Times” zachodnie zainteresowanie Labubu osiągnęło szczyt już w drugiej połowie 2024 roku. Od tego czasu popularność maskotek stopniowo słabnie.

Dla producenta to poważne wyzwanie, ponieważ właśnie zagraniczne rynki miały zapewniać kolejne możliwości rozwoju. Dodatkowo sytuacja konsumentów w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsza ze względu na wysokie ceny i ograniczoną skłonność do wydawania pieniędzy na produkty kolekcjonerskie.

Tajemnicze pudełka napędzały sprzedaż

Jednym z elementów, które przyczyniły się do sukcesu Pop Mart, jest sposób sprzedaży części kolekcji. Firma wykorzystuje tak zwane blind boxy, czyli pudełka-niespodzianki. Kupujący nie wie, jaki wariant figurki znajduje się w środku, dopóki nie otworzy opakowania.

Taki mechanizm zachęcał klientów do kolejnych zakupów, szczególnie gdy zależało im na zdobyciu konkretnej postaci lub skompletowaniu całej serii. Popularność produktów doprowadziła również do rozwoju rynku wtórnego, na którym niektóre egzemplarze osiągały bardzo wysokie ceny.

Skala zainteresowania była wyjątkowa. Podczas jednej z aukcji w Pekinie kolekcjoner zapłacił 1,2 mln juanów za maskotkę Labubu w rozmiarze człowieka. Kwota odpowiadała wówczas około 170 tys. dolarów.

Obecnie sytuacja wygląda jednak inaczej. Spadające ceny na rynku wtórnym są kolejnym sygnałem, że kolekcjonerzy nie są już tak skłonni płacić wysokich kwot za poszczególne egzemplarze.

Redakcja poleca

Akcje Pop Mart straciły ponad połowę wartości

Zmiana nastrojów wokół Labubu odbija się również na sytuacji finansowej samej spółki. W szczytowym okresie popularności maskotek wartość rynkowa Pop Mart przewyższała łączną kapitalizację dwóch znanych producentów zabawek – Hasbro i Mattel.

Od sierpnia 2025 roku akcje chińskiej firmy straciły jednak ponad połowę swojej wartości. Obecna kapitalizacja spółki wynosi około 22 mld dolarów.

Inwestorzy coraz częściej zwracają uwagę na ryzyko związane z uzależnieniem wyników przedsiębiorstwa od jednego wyjątkowo popularnego produktu. Problemem jest również słabsza kondycja konsumentów w Chinach, które w 2025 roku odpowiadały za ponad połowę przychodów Pop Mart.

Przed firmą stoi więc ważne wyzwanie. Musi przekonać klientów, że jej oferta może zainteresować ich również poza fenomenem Labubu. Sam sukces jednej kolekcji nie gwarantuje bowiem utrzymania wysokiej sprzedaży w kolejnych latach.

Źródło: Radio ZET/Financial Times

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET