`

Tajemnicze wygrane w Lotto. Internauci twierdzą, że to "ustawka"

2 min. czytania
05.03.2024 12:49
Obserwuj nas na Google

Jak donosi portal o2.pl, jeden z graczy Lotto w Wągrowcu zakupił aż 20 zwycięskich kuponów w grze Multi Multi Plus. W sumie szczęśliwiec wzbogacił się kilka milionów złotych. Internauci sugerują, że cała sprawa jest "ustawką". Totalizator Sportowy wyjaśnia: "To ciekawe, ale możliwe".

Tajemnicze wygrane w Lotto
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Do nietypowej sytuacji doszło 16 lutego w Wągrowcu. Jak donoszą media, we dwóch tamtejszych kolekturach Lotto padło aż 20 wygranych w grze Multi Muli Plus. Każda z nich opiewała na 195 tys. złotych, co jeszcze ciekawsze, wszystkie wygrane kupony należą do jednego gracza. 

Portal o2.pl cytuje internatów, którzy piszą o "ustawce". "Śmierdzi na kilometr ustawką. Może warto nagłośnić to słynne losowanie z 16 lutego, by ktoś się temu przyjrzał" - pisał jeden z komentujących. "Zero zachowania jakichkolwiek pozorów" - stwierdził inny. 

Szokująca wygrana w Lotto. Internauci mają wątpliwości

Tabloid skontaktował się w tej sprawie z Totalizatorem Sportowym, który jest organizatorem loterii. W odpowiedzi na zadane pytania dziennikarze dowiedzieli się, że "zdarzenie jest bardzo ciekawe, ale możliwe". Jak Totalizator Sportowy tłumaczy ten zbieg okoliczności?

Redakcja poleca

"Zakładając, że wszystkie szczęśliwe zakłady należały do jednej i tej samej osoby, to można przypuszczać, że gracz kupił jeden zakład na chybił trafił, a następnie powielił go 9 razy. W innym punkcie powtórzył ten zakład kolejne 10 razy Właśnie dlatego, że są to wygrany przypadające na osobne kupony podajemy je jak oddzielne pozycje" - informują przedstawiciele Totalizatora Sportowego. 

Totalizator odpowiada. "Możliwości jest naprawdę dużo"

"Być może rozdał zakłady rodzinie, kupił je w prezencie, np. ślubnym, lub po prostu lubi tak grać. Możliwości jest naprawdę dużo. Są tacy gracze, którzy za każdym razem kupują zakłady w kilku swoich ulubionych kolekturach, inni zawsze kupują zakład na własne liczby i drugi na chybił trafił, podobnie jak są też tacy, którzy grają w kilka gier, kupują zakłady na wiele losowań lub wchodzą do kolektury w określone dni" - dodano w odpowiedzi. 

Dziennikarze o2.pl zwrócili uwagę, że Totalizator Sportowy nie odniósł się do domysłów internautów dotyczących rzekomej "ustawki". 

Źródło: Radio ZET/o2.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET