`

Tak obchodzą embargo na gaz z Rosji. Branża alarmuje o luce w przepisach

2 min. czytania
03.09.2025 10:29
Obserwuj nas na Google

Polska Organizacja Gazu Płynnego alarmuje ws. rosyjskiego gazu w Polsce. Choć od grudnia obowiązuje unijny zakaz importu rosyjskiego LPG, na stacjach paliw i tak dostać można gaz z Rosji, tyle że już z europejską dokumentacją. Jak to możliwe? 

LPG znak informacyjny
fot. Tomasz Kawka/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kraje obecnie dostarczają LPG do Polski.
  • Który rosyjski butan jest nadal importowany przez Polskę.
  • Co zagraża dywersyfikacji dostaw LPG w Polsce.
  • Dlaczego ceny LPG spadają mimo embarga na Rosję.

Tak obchodzą embargo na LPG z Rosji

W grudniu 2024 roku weszło embargo na rosyjski gaz płynny LPG, a wielu przedsiębiorców przygotowało się na odwrót od gazu z Rosji. Dane dotyczące dostaw tego paliwa, pochodzące ze stycznia i lutego br., pokazują, że import gazu jest zróżnicowany, jak nigdy dotąd. Około 33 proc. LPG pochodzi ze Szwecji, 14 proc. z Norwegii, a 13 proc. z USA. Gaz sprowadzamy także z Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kazachstanu, a także Gwinei Równikowej.

Redakcja poleca

Zaskakiwać może, że na liście tej znajduje się także gaz z Rosji. To 17 proc. dostaw. Jednak formalnie nadal wszystko jest dobrze, bowiem grudniowe sankcje objęły propan, mieszanki do zasilania samochodów, oraz butan o czystości poniżej 95 proc. Polska Organizacja Gazu Płynnego (POGP) podkreśla, że w związku z tym czystsze frakcje rosyjskiego butanu, wykorzystywane w przemyśle, nadal legalnie mogą trafiać do krajów unijnych.

Co zatem jest nie tak? Bartosz Kwiatkowski, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, przekazał na łamach serwisu eNewsroom.pl, że od wprowadzenia embarga wyraźnie widać wzrost importu czystych butanów z Federacji Rosyjskiej. Problem polega na tym, że rosyjski butan jest w Polsce mieszany z propanem z innych źródeł. Tak powstaje paliwo, które już z dokumentacją europejską jest sprzedawane na polskich stacjach paliw.

Fot.

Dywersyfikacja dostaw LPG do Polski zagrożona

Polska Organizacja Gazu Płynnego alarmuje, że sytuacja może zagrażać dywersyfikacji dostaw gazu w Polsce. Skoro cena rosyjskiego gazu jest o ok. 20 proc. niższa, niż tego  innych kierunków, powstają silne bodźce ekonomiczne, które mogą te tendencje wzmacniać. — Istnieją silne bodźce ekonomiczne, aby korzystać z luki w rosyjskim embargo. Masowe wykorzystywanie może potencjalnie odwrócić proces dywersyfikacji dostaw LPG na rynek polski i — wbrew staraniom polityków — zwrócić polski rynek ponownie na Wschód — ostrzega dyrektor POGP.

Jeszcze zanim embargo zostało wprowadzone, w mediach spekulowano nt. dostępności gazu. Pojawiały się pytania, czy może go zabraknąć na stacjach paliw. Teraz doniesień takich brak, a ceny LPG spadają. Zdaniem Bartosza Kwiatkowskiego, to jeden z dowodów na to, co dzieje się z gazem w Polsce.

Źródło: Radio ZET/enewsroom.pl/wnp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET