`

Tak PiS kłamie o emeryturach. Wyborcze manipulacje i półprawdy

3 min. czytania
04.10.2023 16:34
Obserwuj nas na Google

Politycy kłamią - takiego zdania jest spora liczba Polaków. Razem z dr Antonim Kolkiem, prezesem Instytutu Emerytalnego, przyjrzeliśmy się padającym w kampanii wyborczej stwierdzeniom o emeryturach i okazało się, że Polacy mają rację: spora część z nich okazała się kłamstwami, manipulacjami lub niepełnymi prawdami. Które dokładnie?

dr Antoni Kolek i Michał Tomaszkiewicz
fot. RadioZET.pl

Emeryci stali się dla polityków skarbem narodowym – od ich głosów w duże mierze zależeć będzie wynik wyborów. Emerytury stały się więc ważnym tematem przedwyborczych debat. Problem w tym, że nie we wszystkie zapewnienia można wierzyć – co wypunktował bezlitośnie dr Antoni Kolek. Jakie manipulacje obnażył ekspert?

Wiek emerytalny, emerytury stażowe, 13. i 14. emerytura. Wyborcze kłamstwa

Premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji PiS stwierdził, że „KO tylko przybiera nogami w miejscu, by przywrócić wyższy wiek emerytalny”. Czy rzeczywiście tak jest, czy jakakolwiek partia polityczna deklaruje, że chce podnieść wiek emerytalny? Od odpowiedzi na to pytanie szef Instytutu Emerytalnego rozpoczął analizowanie stwierdzeń PiS-u.

Oglądaj

- Przeglądałem programy partii politycznych, które startują w tych wyborach, i na pewno żaden z tych komitetów na swoich pierwszych stronach nie ogłasza podniesienia wieku emerytalnego. Wskazywanie także, że akurat Koalicja Obywatelska chce ten wiek emerytalny podnieść, nie znajduje odzwierciedlenia w programie ani w wypowiedziach polityków partii tworzących Koalicję Obywatelską. Wręcz przeciwnie: ci politycy zarzekają się, że nauczyli się, że mają już pewną wiedzę o tym, jak źle zostało odebrane to podniesienie wieku - zauważył Kolek. Zapytaliśmy szefa IE o inny przekaz wyborczy: że „tylko PiS jest gwarantem, że 13. i 14. emerytura będzie dalej wypłacana”, a inne partie chcą to świadczenie odebrać (co jest prawdą w przypadku Konfederacji).

- Myślę, że ktoś z opozycji powinien wyjść i powiedzieć, że tylko on jest gwarantem, że będzie wypłacana waloryzacja. Albo gwarantem, że będą w ogóle wypłacane emerytury: to i to ma mniej więcej tyle samo sensu. To jest pewne zobowiązanie państwa, to jest pewne zobowiązanie nas wszystkich, jako uczestników tego systemu, że gwarantujemy wypłatę świadczeń. Więc jeżeli państwo na coś się zdecydowało, to państwo będzie musiało to wykonywać. Oczywiście zawsze mogą być pewne zmiany, ale skoro inne partie mówią, że nie mają planów modyfikowania 13. i 14. emerytury, to znaczy, że nie planują takich rozwiązań. To trochę jest manipulacją, a wręcz formą kłamstwa: tak naprawdę gwarantami wypłaty 13. i 14. emerytury są wszyscy obywatele, którzy płacą składki i podatki – odpowiedział dr Antoni Kolek.

Redakcja poleca

„Rząd PiS dał rekordowo wysoką waloryzację emerytur, a Tusk dawał 3 zł podwyżki” – takie stwierdzenia można relatywnie często usłyszeć z ust polityków partii rządzącej. Jak na takie „rewelacje” zapatruje się prezes Instytutu Emerytalnego?

- Z całą pewnością znajdziemy kogoś, kto za Tuska dostał 3 zł waloryzacji. Jeżeli ta waloryzacja była kilkuprocentowa, a ktoś miał bardzo niską emeryturę. Waloryzacja jest pochodną inflacji emeryckiej oraz co najmniej 20 procent realnego wzrostu wynagrodzeń. Te wysokości podstawiane są do wzoru, które obowiązują każdy rząd – politycy nie mają w tym temacie nic do powiedzenia. Najniższa waloryzacja była w 2016 roku, czyli już za obecnej władzy, bo mieliśmy wtedy deflację. Mówienie, że za jednych rządów ktoś dał, a za innych ktoś nie dał, to też trochę jest formą manipulacji – zastrzegł dr Kolek.

Redakcja poleca

Gościa podcastu „Biznes. Między wierszami” zapytaliśmy między innymi także o ocenę funkcjonującego w przestrzeni publicznej stwierdzenia, że „Tusk ukradł pieniądze z OFE”.

- To jest sprawa, która pewnie od dekady jest rozstrzygana. No bo komu ukradł? Około 14,5 miliona Polaków jest w OFE, środki dalej tam są, można to sprawdzić. Część z nich została przepisana na subkonto w ZUS, nikt ich nie ukradł, one dalej są przypisane do danego ubezpieczonego. Jeżeli ktoś teraz przechodzi na emeryturę, a w 2014 roku miał środki w OFE i usłyszał, że jemu coś tam ukradziono z OFE, to dzisiaj musi się bardzo dziwić. Wszystkie środki, które miały 2014 roku, zwiększone jeszcze o waloryzację, biorą udział w podziale kapitału emerytalnego i ustaleniu wysokości dożywotniej emerytury, którą ZUS będzie wypłacał – odparł ekspert. Przypomniał, że do OFE przekazywane były środki ze składki do ZUS i od początku wiadomo było, że pieniądze oddane do zarządzania funduszom do Zakładu po przejściu na emeryturę wrócą.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET