Takiej inflacji jak w marcu długo nie było. I długo nie będzie
Według szybkiego szacunku GUS ceny w marcu 2024 roku wzrosły w ujęciu rocznym tylko o 1,9 procent. Takiej właśnie inflacji byśmy sobie życzyli, cieszyć się nią będziemy mogli jednak tylko miesiąc. Już 1 kwietnia przestanie działać tarcza antyinflacyjna i do stawki 5 procent wzrośnie VAT na podstawowe produkty żywnościowe. W lipcu odmrożone zostaną ceny energii, dynamika cen towarów i usług będzie więc znowu rosła.
Inflacja w marcu 2024 wyniosła tylko 1,9 procent rok do roku i 0,2 procent miesiąc do miesiąca. Tak powinno być w każdym miesiącu – cel inflacyjny stawiany przed NBP nakazuje utrzymać tempo wzrostu cen w okolicach 2,5 procent, z możliwym odchyleniem o 1 punkt procentowy. W lutym po raz pierwszy od kilku lat cel ten został spełniony, wypaść z niego możemy jednak już w kwietniu. Bank centralny ostrzegł, że po wyłączeniu działań osłonowych inflacja może podskoczyć do nawet 8 procent. Nowe projekcje, uwzględniające wojnę cenową między Biedronka a Lidlem, są bardziej optymistyczne i obcinają tę prognozę o połowę.
Inflacja marzec 2024. Tak powinno być co miesiąc
Inflacyjne tajniki przybliżyła w podcaście „Biznes. Między wierszami” prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej, osoba, której decyzje współwyznaczają wysokość stóp procentowych w Polsce. To warto wiedzieć.
- Mamy niską presję ze strony cen żywności, na co wpływają zarówno czynniki globalne, czyli niskie ceny surowców rolnych, nawozów i pasz oraz energii, co wpływa i na ceny produkcji rolnej, i na ceny żywności. Ale mamy też coraz bardziej zaogniającą się wojnę cenową między dyskontami. Według naszych danych firmy zajmujące się handlem detalicznym utrzymują wysokie marże i mają z czego schodzić w sytuacji, kiedy konsument jest wrażliwy na poziomy cen – skomentował wstępny marcowy odczyt ekonomista Pekao Kamil Łuczkowski.
W jego opinii inflacja w marcu spadnie do najniższego poziomu w tym roku. Natomiast w kwietniu można się spodziewać jej wzrostu, ale istnieje duża szansa, że będzie to niewielki wzrost.
- W tle mamy podwyżkę VAT na artykuły żywnościowe od początku kwietnia. Coraz więcej podmiotów ogłasza, że nie podniesie cen dla konsumentów, co może zamortyzować podwyżkę VAT. Przy założeniu, że sieci detaliczne w całości przeniosą podwyżkę VAT na konsumentów, szacowaliśmy jej wpływ na inflację na poziomie 0,8 punktu procentowego. Ale ze względu na wojnę cenową ten wpływ może być mniejszy, ewentualnie rozłożony w czasie – wyjaśnił ekonomista Pekao. - Ten wpływ może wynieść 0,4 punktu procentowego, co – biorąc pod uwagę prognozę inflacji – mogłoby oznaczać, że w kwietniu wyniesie ona 2,2-2,3 procent – dodał Łuczkowski.
„Typowe scenariusze średniorocznej inflacji CPI przewidywane przez ekspertów Ankiety Makroekonomicznej na 2024 rok zawierają się między 3,5 procent a 5,6 procent, przy prognozie centralnej równej 4,3 procent” – podał NBP prezentując wyniki marcowej rundy Ankiety Makroekonomicznej. „W 2025 roku średnioroczna inflacja CPI wyniesie zdaniem ekspertów między 3 procent a 5,4 procent (zakres typowych scenariuszy), przy prognozie centralnej równej 4,1 procent”
NBP podał także, że dla 2026 roku „typowe scenariusze średniorocznej inflacji CPI” obejmują wartości z przedziału 2,1-4,7 procent, a prognoza centralna wynosi 3,4 procent. „Prawdopodobieństwo ukształtowania się średniorocznej inflacji CPI powyżej górnej granicy przedziału odchyleń od celu inflacyjnego NBP (tj. 3,5 procent) wynosi 76 procent dla 2024 roku, 67 procent dla 2025 roku oraz 49 procent dla 2026 roku” – podał bank centralny.
Źródło: Radio ZET/GUS/NBP/PAP
- Wielkanocny „last minute” w sklepach? Polacy mają sposób na tańsze święta
- Jarmark Wielkanocny w Krakowie. Piękne pamiątki, przysmaki i... zawrotne ceny
- Po Wielkanocy sklepy mogą być zamknięte. Czy 2 kwietnia zrobimy zakupy?
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET