Takiej sytuacji w sklepach nie było od dawna. Kupujący przecierają oczy ze zdumienia

3 min. czytania
14.11.2023 08:27
Obserwuj nas na Google

Według analizy ponad 72,5 tys. cen detalicznych, w październiku br. codzienne zakupy w sklepach, po raz pierwszy od wielu miesięcy, zdrożały jednocyfrowo, średnio o 8,1 procent rok do roku. Dwie kategorie produktów potaniały: warzywa o 2,5 procent oraz artykuły tłuszczowe o 16,4 procent. Takich danych nie było od dawna.

kobieta z wózkiem na zakupach w hipermarkecie
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja wróciła z dalekiej drogi: z 18,4 procent rok do roku w lutym 2023 do 6,5 procent w październiku 2023. Dynamika podwyżek utrzymała trend spadkowy, obserwowany od dłuższego czasu, aczkolwiek należy pamiętać, że zakupy cały czas robią się coraz droższe. - Na spadek dynamiki wzrostu cen w sklepach w październiku wpłynęło obniżenie stóp procentowych oraz cen paliw. Ten drugi czynnik zmniejszył koszty transportu, co przełożyło się na każdą gałąź gospodarki. Dodatkowo w sektorze rolnictwa spadek cen był spowodowany bardzo dobrymi warunkami atmosferycznymi, które umożliwiły zbiór rodzimych owoców i warzyw - wyjaśniła dr Izabela Auguściak z Uniwersytetu WSB Merito.

Ceny rosły nieco wolniej. Niektóre nawet spadały

Skończyliśmy z grozą inflacji, która spadła do wartości jednocyfrowej– taką radosną nowinę przekazał prezes NBP Adam Glapiński. Inflacja nadal jest ogromna i dalej bezlitośnie drenuje portfele Polaków, a na dodatek jest przypudrowana i tak naprawdę 2 razy wyższa – takie ponure wieści głosili ekonomiści Forum Obywatelskiego Rozwoju. Kto ma rację i czy możliwe, że wszyscy? Inflacyjne tajniki przybliżyła w podcaście „Biznes. Między wierszami” prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej.

Oglądaj

Jak wykazał najnowszy raport UCE Research i Uczelni WSB Merito pt. „Indeks cen w sklepach detalicznych”, w październiku 2023 codzienne zakupy zdrożały średnio o 8,1 procent rdr. Dla porównania, (wg tej samej metodologii) we wrześniu podwyżki rdr. wyniosły 10,1 procent, w sierpniu – 12,4 procent, w lipcu – 15,5 procent, a w czerwcu – 18,1 procent.

Z zebranych danych wynika, że już po raz drugi z rzędu, najbardziej podrożały dodatki spożywcze (ketchupy, majonezy, musztardy, przyprawy) ze średnim wzrostem na poziomie 18,2 procent rdr. Dla porównania, we wrześniu zdrożały o 32,2 procent rdr. Na drugim miejscu, tak samo jak we wrześniu, znalazła się chemia gospodarcza ze wzrostem o 16,9 procent. Poprzednio zdrożała o 25,1 procent rdr.

Redakcja poleca

Na trzeciej pozycji w zestawieniu znalazły się słodycze i desery z wynikiem 14,6 procent rdr. We wrześniu podrożały o 13,6 procent rdr. Czwarte miejsce w rankingu zajęły art. dla dzieci – 13,3 procent rdr. Miesiąc wcześniej zaliczyły wzrost o 16,6 procent rdr. Zestawienie TOP5 najbardziej drożejących kategorii w październiku zamknęło pieczywo ze średnim wzrostem rdr. na poziomie 11,6 procent. Miesiąc wcześniej było poza pierwszą piątką.

Spośród siedemnastu analizowanych kategorii na bezwzględnym minusie znalazły się tylko dwie. Jedną z nich są warzywa ze średnim spadkiem o 2,5 procent rdr. Warto dodać, że jeszcze 2-3 miesiące temu były one w TOP3 drożyzny. Ujemny wynik mają też art. tłuszczowe – 16,4 procent rdr. Odnotowały mniejszy spadek rdr. niż we wrześniu – na poziomie 21,2 procent.

Redakcja poleca

– Łagodna klimatycznie jesień wpłynęła pozytywnie na zbiory i dostępność warzyw. Ale sezonowy efekt już za chwilę się skończy i istnieje ryzyko, że w nadchodzących miesiącach ceny znów pójdą w górę. Z kolei w przypadku tłuszczów warto zwrócić uwagę na dwa czynniki. Pierwszy jest statystyczny. Obecne ceny porównujemy do szczytów drożyzny, która w tej kategorii nastąpiła w analogicznym okresie roku poprzedniego. Drugi realny powód jest taki, że w tym roku znacząco poprawiły się światowe zbiory roślin oleistych. I ta sytuacja przez kolejne miesiące może się utrzymać, co daje szanse na to, że w kategorii art. tłuszczowych jako konsumenci odczujemy znaczącą ulgę cenową – stwierdził dr Tomasz Kopyściański z Uniwersytetu WSB Merito.

Dr Izabela Auguściak zapowiedziała, że przed Bożym Narodzeniem mogą wzrosnąć ceny rodzimych owoców i warzyw, ponieważ są to produkty sezonowe, które będą mniej dostępne. Trzeba będzie ponieść koszty ich przechowywania lub uprawy w specjalnych warunkach. Możemy również mieć do czynienia ze wzrostem cen żywności niezbędnej do przygotowania tradycyjnych potraw świątecznych oraz dodatków spożywczych. Zdaniem ekspertki, od 1 stycznia 2024 roku inflacja może rosnąć ze względu na wzrost płacy minimalnej, kosztów ogrzewania, cen paliw, energii elektrycznej oraz gazu. W kolejnych miesiącach znaczenie będą mieć też decyzje dotyczące stawki VAT na żywność, a także możliwości kontynuacji zamrożenia cen energii elektrycznej oraz gazu dla gospodarstw domowych.

Źródło: Radio ZET/UCE Research

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET