„Te wakacje będą wyzwaniem”. Motyka zabrał głos ws. podwyżek cen paliwa
– Jesteśmy po bezpiecznej stronie – mówi minister energii Miłosz Motyka o paliwie lotniczym w Polsce, uspokajając w sprawie dostaw. Jednocześnie przyznaje, że globalny kryzys może sprawić, iż tegoroczne wakacje będą wyraźnie droższe dla pasażerów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek paliwa lotniczego
- Czy w Polsce grożą problemy z dostępnością paliwa dla samolotów
- Dlaczego wakacyjne podróże mogą być droższe niż w poprzednich latach
Kryzys paliwowy uderza w lotnictwo. Lato będzie kosztowne
Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała poważne zaburzenia na rynku paliw, które coraz mocniej odczuwają linie lotnicze na całym świecie. Ograniczenia w dostawach oraz wzrost cen paliwa lotniczego prowadzą do odwoływania części połączeń i zmian w siatkach rejsów. Pytanie, czy podobne problemy mogą dotknąć Polskę, staje się coraz bardziej aktualne.
Europejski sektor lotniczy w dużej mierze opiera się na dostawach paliw z rejonu Zatoki Perskiej, skąd pochodzi około 75 proc. surowca wykorzystywanego przez przewoźników. Napięcia geopolityczne oraz problemy logistyczne, w tym ograniczenia w cieśninie Ormuz, powodują wzrost cen i niestabilność podaży. W efekcie niektóre linie lotnicze zaczęły ograniczać liczbę lotów, próbując w ten sposób kontrolować rosnące koszty operacyjne.
Polska „po bezpiecznej stronie”, ale wakacje pod presją kosztów
Do sytuacji odniósł się minister energii Miłosz Motyka, który uspokaja, że Polska nie jest zagrożona niedoborami paliwa lotniczego. – W zakresie paliwa lotniczego jesteśmy po bezpiecznej stronie – zapewnił minister w programie TVP Info.
Jak dodał, kraj posiada odpowiednie moce produkcyjne, a system rafineryjny może w razie potrzeby zwiększyć udział produkcji paliwa lotniczego. Jednocześnie zaznaczył, że taka zmiana struktury produkcji może wpływać na inne segmenty rynku paliw.
Choć dostępność paliwa w Polsce nie jest zagrożona, rząd nie ukrywa, że skutki globalnego kryzysu będą odczuwalne przez konsumentów. Kluczowym problemem mają być rosnące ceny. – Te wakacje będą wyzwaniem, szczególnie, jeśli chodzi o koszty; szczególnie jeżeli chodzi o ceny – powiedział Miłosz Motyka, wskazując na wpływ sytuacji międzynarodowej na sektor turystyczny i transport lotniczy.
Minister jednocześnie uspokaja, że pasażerowie nie powinni obawiać się problemów z powrotami z urlopów. – Jeżeli się na dane wakacje wyleci, to się z nich wróci – podkreślił.
Linie lotnicze pod presją
Rosnące ceny paliwa stanowią jedno z największych obciążeń dla przewoźników. W przypadku wielu linii stanowią one nawet 20–30 proc. całkowitych kosztów operacyjnych. Narodowy przewoźnik, PLL LOT, przyznaje, że presja kosztowa rośnie i nie zawsze może zostać w pełni przeniesiona na ceny biletów. Linie lotnicze stosują zabezpieczenia finansowe, tzw. hedging, jednak – jak podkreślają – nie są one w stanie całkowicie chronić przed gwałtownymi zmianami na rynku.
W niektórych krajach Europy Zachodniej sytuacja jest bardziej napięta. Część przewoźników już zdecydowała się na redukcję liczby połączeń, aby ograniczyć straty wynikające z wysokich kosztów paliwa. Przykładem jest grupa Lufthansa, która ograniczyła tysiące rejsów krótkodystansowych, tłumacząc decyzję rosnącymi cenami paliwa i sytuacją rynkową.
Źródło: Radio ZET/TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET