`

Thermomix odliczany od podatku? Jest „korzystny wyrok” sądu

3 min. czytania
24.03.2025 11:47
Obserwuj nas na Google

Bilety lotnicze, noclegi, wynajem aut, koszty sprzętu - na przykład Termomiksa - to wszystko może być uznane za koszty uzyskania przychodu, a więc odliczone od podstawy opodatkowania, w przypadku youtuberów zarabiających na filmach. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny, zastrzegając, że sprzęt musi być wykorzystywany do zwiększenia atrakcyjności tworzonych treści.

thermomix
fot. Nicolas Guyonnet/Imago Stock and People/East News

 

Thermomiksa można odliczyć od podatku? Tak, jeśli występuje w filmach

Podatki w Polsce są skomplikowane i często wymagają dodatkowej interpretacji, żeby było wiadomo, jak dokładnie je stosować. Najnowsze orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) przynosi ważne i pozytywne wiadomości dla twórców internetowych, w szczególności dla youtuberów, którzy generują dochody z reklam umieszczanych na swoich filmach. Sąd ten ponownie potwierdził, że wydatki ponoszone przez youtuberów, o ile wykazują bezpośredni związek z produkcją filmów przynoszących przychód z reklam, mogą być traktowane jako koszty uzyskania przychodu.

Oglądaj

W swoim wyroku z dnia 26 lutego 2025 roku (sygn. akt. II FSK 711/22), NSA jednoznacznie podkreślił istnienie bezpośredniego i niezaprzeczalnego związku pomiędzy środkami finansowymi wydatkowanymi na tworzenie materiałów wideo publikowanych na platformie YouTube a dochodami uzyskiwanymi z wyświetlanych przy nich reklam. W praktyce oznacza to, że im bardziej atrakcyjny i profesjonalny jest dany film, tym większe prawdopodobieństwo wzrostu liczby jego wyświetleń, co w konsekwencji przekłada się na większe zainteresowanie ze strony reklamodawców.

Według wskazań NSA do kategorii kosztów uzyskania przychodu można zasadniczo zaliczyć wydatki takie jak zakup sprzętu filmowego (kamery, mikrofony, drony), sprzętu komputerowego (laptopy, komputery, monitory), specjalistycznego oprogramowania do edycji wideo, a także koszty podróży związane z realizacją filmów, zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i poza jej granicami, w tym wydatki na zakwaterowanie oraz usługi biur podróży. Wcześniejsze orzeczenia sądów niższych instancji prezentowały podobne stanowisko, a fiskus błędnie zawężał definicję kosztów jedynie do usług o charakterze typowo reklamowym.

Redakcja poleca

- Powyższy wyrok to dobra wiadomość dla twórców internetowych, którzy prowadząc działalność na YouTube, często muszą ponosić wysokie koszty produkcji i podróży. Jednocześnie warto zaznaczyć, że pomimo liberalnego podejścia sądu, każdy wydatek musi mieć racjonalne uzasadnienie ekonomiczne i rzeczywiście przyczyniać się do osiągnięcia przychodów – wyjaśnił Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt. Ekspert ostudził przy tym entuzjazm twórców, którzy chcieliby wykorzystać orzeczenie do wrzucenia w koszty większości ponoszonych wydatków.

Co youtuber może odliczyć od podatku? „Warto zachować zdrowy rozsądek”

- Czy w praktyce oznacza to, że youtuberzy mogą wrzucić dosłownie wszystko w koszty? Czy mogą na przykład uznać za koszt zakupu thermomiksa, bo nagrywają na nim filmy kulinarne? Albo czy mogą potraktować jako koszt wynajem prywatnego jachtu, bo nagrywają serię filmów o ekskluzywnych podróżach? Co z zakupem ubrań od znanych projektantów, tłumacząc, że potrzebują wyglądać atrakcyjnie przed kamerą? Czy zakup rasowego psa, który występuje jako maskotka kanału, także stanie się kosztem podatkowym? Wyobraźnia youtuberów może być bardzo kreatywna – jednak każdy taki wydatek musi być skrupulatnie uzasadniony przed fiskusem. Pamiętajmy, że kreatywność jest mile widziana w filmach, ale w podatkach warto zachować zdrowy rozsądek – zastrzegł Piotr Juszczyk.

Redakcja poleca

Jeśli jednak zakup danego produktu jest niezbędny do nagrania filmu, wtedy prawo do uwzględnienia wydatku w kosztach nie powinno być przez fiskusa kontestowane. Można wyobrazić sobie kanał, na którym przekazywane będą wrażenia z konsumpcji dań, na przykład kebabów. Wtedy zakup każdego skonsumowanego na wizji posiłku kwalifikuje się jako koszt uzyskania przychodu i można go legalnie odliczyć od podatku.

Źródło: Radio ZET/InFakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET