To jeszcze nie koniec, kary mogą sięgać nawet 5 tys. zł. Sypią się mandaty w lasach

3 min. czytania
29.09.2025 12:09
Obserwuj nas na Google

Nadleśnictwo Siewierz od wielu dni prowadzi intensywne kontrole w rejonie Pogorii 4. Pomimo zapowiedzi i licznych akcji straży leśnej oraz policji, wciąż dochodzi do nielegalnych wjazdów quadów i motocykli do lasu. Resort sprawiedliwości i Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiadają jednak radykalne zmiany w przepisach.

las
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania prowadzą leśnicy wokół Pogorii 4.
  • Jakie zmiany w prawie planuje rząd wobec kierowców quadów i crossów.
  • Co ma się zmienić w karach za podpalenia i wypalanie traw.

Mandaty w górę. Leśnicy walczą z quadami i podpaleniami

W miniony weekend (27–28 września) straż leśna wraz z policją po raz kolejny patrolowała okolice zbiornika Kuźnica Warężyńska. Niestety, znów przyłapano kierowców quadów i crossów, którzy wjeżdżali do lasu mimo zakazów. – Nawet zapowiedzi kontroli nie odstraszają. Mandaty za wykroczenia wciąż się sypią – poinformowało Nadleśnictwo Siewierz na Facebooku.

Obecnie podstawowa kara za wjazd pojazdem mechanicznym do lasu wynosi 500 zł. Jednak rząd planuje radykalne podwyżki – grzywny mogą sięgać nawet 5 tys. zł, a za poważniejsze szkody w lasach przewiduje się również kary pozbawienia wolności do 5 lat. Pod uwagę brane jest także wprowadzenie obowiązkowej nawiązki na cele związane z ochroną środowiska.

Największą trudnością pozostaje jednak identyfikacja kierowców. Wielu z nich porusza się bez tablic rejestracyjnych, a kaski skutecznie uniemożliwiają rozpoznanie twarzy. Nawet nagrania z monitoringu nie zawsze stanowią wystarczający dowód. – Kluczowa nie jest wysokość kary, ale jej nieuchronność – podkreślają eksperci.

Według resortu sprawiedliwości liczba przypadków nielegalnych wjazdów pojazdami do lasów rośnie lawinowo. W 2021 roku odnotowano ponad 36 tys. takich zdarzeń, a w 2024 – już niemal 58 tys., co oznacza wzrost o 59 proc. Zjawisko wiąże się m.in. z rosnącą popularnością quadów i motocykli crossowych w Polsce.

Redakcja poleca

Planowane zmiany w prawie. Surowsze kary za podpalenia i wypalanie traw

Resort klimatu i środowiska przygotował projekt nowych przepisów. Przewidują one, że nielegalny wjazd do lasu będzie karany nie tylko grzywną (od 3 do 5 tys. zł), ale również aresztem lub ograniczeniem wolności. Dodatkowo sądy będą mogły orzekać nawiązkę do 1,5 tys. zł, a w przypadku recydywy nawet konfiskatę pojazdu.

Nowelizacja zakłada także szczególne sankcje wobec osób, które powodują nadmierny hałas, niszczą rośliny, płoszą zwierzęta czy rozjeżdżają siedliska chronionych gatunków. Rząd chce, by za takie wykroczenia kierowcy odpowiadali nie tylko finansowo, ale również karnie.

Równolegle trwają prace nad radykalnym zaostrzeniem kar za podpalenia i lekkomyślne obchodzenie się z ogniem. Grzywna za takie wykroczenia ma wzrosnąć z obecnych 5 tys. zł do 30 tys. zł. 

Kara będzie grozić m.in. za rozniecanie ognia w odległości mniejszej niż 100 m od lasu, wypalanie traw czy palenie tytoniu poza wyznaczonymi miejscami. Nowe przepisy obejmą również osoby, które nie zapewniły odpowiednich warunków ochrony przeciwpożarowej obiektu lub terenu, a także te, które utrudniają działania ratownicze i ewakuacyjne.

– Kwoty grzywien nie były zmieniane od 25 lat. Teraz chcemy, aby wyższe sankcje miały efekt odstraszający i zmusiły sprawców do większej odpowiedzialności – mówił w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

Politycy o nowych przepisach

Projekt poparły wszystkie kluby parlamentarne z wyjątkiem Konfederacji. Posłowie PiS, KO, PSL-TD oraz Polska 2050 podkreślali, że kary są dziś zbyt niskie i nieadekwatne do strat, jakie powodują pożary czy celowe podpalenia. – To wyraźny sygnał, że państwo będzie konsekwentnie karać sprawców – zaznaczyła Elżbieta Anna Polak (KO). Zastrzeżenia zgłosił jedynie Witold Tumanowicz (Konfederacja), wskazując na „nadmierną represję finansową i karną”. W debacie nie wniósł jednak o odrzucenie projektu.

Ustawa ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu. Jeśli przepisy zostaną uchwalone, oznacza to prawdziwą rewolucję w systemie kar za wykroczenia przeciwko środowisku.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET