`

To koniec polskiej fabryki. 80 pracowników idzie na bruk

2 min. czytania
03.01.2025 13:54
Obserwuj nas na Google

Polska fabryka, oferująca produkty i usługi produkcyjne klientom głównie z branży budowlanej i inżynieryjnej, po ponad 20 latach kończy działalność. Szwedzcy właściciele zamykają zakład, a pracowników czekają grupowe zwolnienia. 80 zatrudnionych osób straci pracę.

produkcja
fot. Shutterstock
  • BE Group Sp. z o. o. jest częścią szwedzkiego koncernu BE Group AB
  • Produkcja ma zostać przeniesiona do Szwecji i Finlandii
  • Zakład w Trębaczewa zostanie zlikwidowany, a pracownicy zostaną zwolnieni

To koniec polskiej fabryki z Trębaczewa

Spółka BE Group jest obecna w Polsce od 2001 roku. W zakładzie, zlokalizowanym w Trębaczewie w województwie łódzkim, pracuje 80 osób. Główny obszar działalności zakładu koncentruje się na prefabrykacji stali. Niestety, po 24 latach działalności, zapadła decyzja o zamknięciu polskiego oddziału. Jako przyczynę podano m.in. cięcie kosztów oraz ograniczanie śladu węglowego. Ze względu na to produkcja ma zostać przeniesiona do Szwecji i Finlandii.

Redakcja poleca

Łódzka "Gazeta Wyborcza" informuje, że 80 osób, które były zatrudnione w zakładzie w Trębaczewie, straci pracę. Na zwolnienia grupowe oraz likwidację fabryki przewidziano około 11 mln zł. Zamknięcie zakładu i jego likwidacja wraz z grupowymi zwolnieniami potrwać może około sześciu miesięcy.

80 osób z fabryki w Trębaczewie do zwolnienia

Gazeta informuje, powołując się na informacje od pracowników, że już od dłuższego czasu w zakładzie "nie działo się dobrze". Anonimowi pracownicy wskazali, że wyprodukowany materiał miał zalegać w firmie bez regularnych dostaw do klientów. Rozmówcy nie kryli krytycznego stosunku do zarządu i kierownictwa, zarzucając im przyczynianie się do "chaosu organizacyjnego i produkcyjnego".

– Nowe kierownictwo nie reagowało w żaden sposób na pogarszającą się sytuację, a dyrektor lekceważył wszelkie sygnały pracowników produkcyjnych (...). Finalnie opóźnienia w realizacji zleceń, powtarzające się reklamacje i wiele innych czynników produkcyjnych spowodowały znaczny odpływ zamówień, a to z kolei wpłynęło na pogorszenie sytuacji finansowej – przekazał anonimowy rozmówca na łamach portalu dzialoszyn.naszemiasto.pl.

Źródło: Radio ZET/lodz.wyborcza.pl/dzialoszyn.naszemiasto.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET