`

To największy problem pracowników po 50. roku życia. Mówią wprost: "Teraz albo nigdy"

3 min. czytania
22.12.2025 15:00
Obserwuj nas na Google

Czasy, w których tylko nieliczni znali język angielski, są już dawno za nami. Kompetencje językowe stały się wymagane przez większość międzynarodowych firm, także w kontekście awansów na wyższe stanowiska. O tym,jaki jest poziom angielskiego wśród Polaków, portal RadioZET.pl porozmawiał z Magdaleną Celejewską, Country Manager w szkole językowej EF Education First.

Pracownik
fot. EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Polska wypada w rankingu znajomości angielskiego w Europie i na świecie.
  • Które regiony Polski mają najwyższą biegłość języka angielskiego.
  • Jaką rolę odgrywa język angielski na rynku pracy.

Polacy coraz lepsi w języku angielskim 

Polska należą do ścisłej grupy krajów najlepiej posługujących się językiem angielskim. Według najnowszego raportu szkoły językowej EF Education First Polska zajmuje pod tym względem kolejno 13. miejsce w Europie i 15. na świecie. - Wśród Polaków nastąpiła zmiana jakościowa - z biegłości wysokiej przenieśliśmy się na biegłość bardzo wysoką. To jest naprawdę wspaniały wynik - mówi portalowi RadioZET.pl Magdalena Celejewska, Country Manager w EF Education First. 

Polska zawdzięcza sukces w rankingu przede wszystkim świadomości rodziców, którzy zapisują swoje dzieci na kursy już od najmłodszych lat. Częsta ta edukacja zaczyna się na poziomie przedszkola, a niekiedy nawet żłobka. Młodzi ludzie są również wystawieni na ekspozycję na język angielski podczas korzystania z mediów społecznościowych. Polacy najlepiej rozwinęli umiejętności bierne - a więc czytanie i rozumienie tekstu mówionego. Gorzej wypadamy pod względem umiejętności aktywnych, czyli pisania i mówienia. - Wiele osób ma problem z mówieniem. Polacy mają duży zasób słów, ale nie końca wiedzą, jak je umieścić w zdaniu - wyjaśnia ekspertka.

Najlepiej angielskim posługują się mieszkańcy dużych ośrodków miejskich - woj. śląskiego, pomorskiego i małopolskiego. Wśród miast dominują Gdańsk, Katowice oraz Poznań. Najmniejsze umiejętności językowe posiadają mieszkańcy biedniejszych województw, takich jak lubuskie czy warmińsko-mazurskie. 

Język angielski staje się koniecznością 

Czasy, w których język angielski był zarezerwowany dla elit i najwyższych stanowisk, dawno minął. Obecnie nawet od stażystów oczekiwane jest biegłe posługiwanie się językiem obcym. - Umiejętność angielskiego to już nie jest atut, a konieczność, jeśli myślimy o lepszych zarobkach czy wspinaniu się po szczeblach w międzynarodowych korporacjach - mówi wprost Magdalena Celejewska.

Grupą, która ma największe braki na tym polu, są pracownicy z pokolenia 40 i 50-latków. Ci w szkole uczyli się jeszcze rosyjskiego, a pierwszy kontakt z angielskim mieli często dopiero na studiach. - Mamy dużo kursantów po 40. i 50. roku życia, które chcą zmienić swoją ścieżkę kariery bądź starają się o wyższe stanowisko. Przypominam sobie jednego z nich, 42-latka, który wprost powiedział: “Muszę szybko podreperować mój angielski, ponieważ mam bardzo wysokie kompetencję w moim zawodzie, ale brak kompetencji językowych nie pozwala mi na dalsze awanse w firmie”. Zdecydował się na 6-miesięczny kurs w Sydney, z którego wrócił już, posługując się swobodnym angielskim. Dla wielu z nich to scenariusz “teraz albo nigdy” - dodaje ekspertka.

Redakcja poleca

Jak najszybciej nauczyć się języka obcego? 

Możliwość wyjazdów na zagraniczne kursy pozwoliła na relatywnie szybką naukę angielskiego osobom, które wcześniej nie miały z nim styczności. Wszystko za sprawą metody immersji, czyli bezpośredniego zanurzenia się w języku podczas wyjazdu do obcego kraju. - Jedziemy do miejsca, gdzie jesteśmy zmuszeni komunikować się w danym języku. Nie ma lepszej metody. Jednak każda inna ekspozycja na język również jest korzystna. Nawet oglądanie filmów na Netflixie z włączonymi napisami w oryginalnym języku pozwoli na osłuchanie się z nim - wyjaśnia przedstawicielka EF Education First.

Wśród kierunków wybieranych przez Polaków, którzy decydują się na taki kurs, dominują Stany Zjednoczone. Młodsi wylatują do słonecznych miast Kalifornii, m.in. San Diego czy Santa Barbara. Pokolenie 50-latków preferuje Wielką Brytanię - Londyn i Manchester. Coraz większą popularnością zaczynają cieszyć się także egzotyczne kierunki - Kapsztad czy Singapur.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET