To oszustwo zbiera żniwo od dawna. Tym razem straty wyniosły 200 tys. zł
Oszuści nie ustają w wysiłkach, by przejąć oszczędności swoich ofiar. Wśród naciągaczy działających w sieci funkcjonuje metoda „na kryptowaluty”, która niestety wciąż okazuje się skuteczna. Tym razem jej ofiarą padły dwie kobiety z województwa lubuskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega oszustwo „na kryptowaluty”.
- W jaki sposób kobiety z powiatu gorzowskiego straciły sporą kwotę pieniędzy.
- Jakie środki ostrożności należy podjąć przed inwestowaniem w Internecie.
Oszustwo „na kryptowaluty” wciąż żywe. Kobiety straciły fortunę
Policjanci i media regularnie informują o praktykowanych metodach nadużyć. Mimo to w Polsce wciąż pojawiają się sytuacje, w których oszuści zyskują w wykalkulowany sposób dostęp do pieniędzy namierzonych wcześniej osób. W takich okolicznościach znalazły się dwie kobiety z powiatu gorzowskiego na terenie województwa lubuskiego, które dały się nabrać na oszustwo „na kryptowaluty”. Zaczęło się niemal bliźniaczo podobnie – poprzez dostrzeżenie reklamy w Internecie. „Wystarczyło zostawić kontakt do siebie, by zadzwonił opiekun” – opisują funkcjonariusze w opublikowanym w sieci komunikacie.
„Specjalista” połączył się z pokrzywdzonymi telefonicznie, obiecując zyski, tłumacząc mechanizmy działania i pomagając w założeniu specjalnego konta. Pierwsze wpłaty opiewały na kilkaset zł i – jak twierdzili naciągacze – pojawiły się po nich również pierwsze zyski. Inne było domniemane przeznaczenie – środki 51-latki miały trafić na kryptowaluty, a pieniądze 77-latki zostać zainwestowane w akcje jednej z polskich spółek. Kobiety nie przewidziały jednak, że poprzez wpłaty stracą dostęp do swoich oszczędności. W rezultacie oszuści przejęli niemal 200 tys. zł.
Policja ostrzega. Strona może być spreparowana
Policjanci przypominają o konieczności zachowania ostrożności. Miejsca, w których chcemy zainwestować, powinny być dobierane uważnie. Warto weryfikować prawdziwość konkretnych witryn w kilku różnych źródłach – zachęcająca strona internetowa pełna pozytywnych opinii może być bowiem spreparowana. „Komentarze i oceny mają nas zachęcić do pozostawienia kontaktu i zrobienia pierwszego, nawet niewielkiego przelewu. To niestety zazwyczaj kończy się kolejnymi wpłatami i w ogólnym rozrachunku – zamiast zysków, są ogromne straty” – ostrzegają funkcjonariusze.
Źródło: Radio ZET/lubuska.policja.gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET