Gdzie powstanie druga elektrownia atomowa w Polsce? Te dwa miasta liczą się najbardziej
Ministerstwo Energii zaktualizowało Program polskiej energetyki jądrowej i mówi o pracach nad drugą polską elektrownią atomową. Wskazano dwie preferowane lokalizacje i przedstawiono kamienie milowe dla inwestycji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie miejscowości rozważane są dla drugiej elektrowni atomowej.
- Dlaczego woda jest kluczowa dla lokalizacji elektrowni.
- Kiedy planowane jest uruchomienie pierwszego bloku nowej elektrowni.
- Jakie korzyści dla Polski przyniesie budowa nowej elektrowni atomowej.
Gdzie powstanie druga elektrownia atomowa?
Ministerstwo Energii przedstawiło zaktualizowany Program polskiej energetyki jądrowej (PPEJ), który omawia obecny stan budowy pierwszej elektrowni atomowej w kraju, a także zapowiada budowę kolejnego obiektu – tak, by łączna ich moc wyniosła nawet 9 GWe. Choć o polskim atomie mówi się od lat, prace wciąż są na etapie przygotowawczym. Zgodnie z najnowszymi informacjami resortu energii, w ostatnich miesiącach inwestycja osiągnęła kluczowe kamienie milowe, a teraz trwają prace przygotowawcze na placu budowy oraz realizacja infrastruktury towarzyszącej. Jednocześnie kontynuowany jest proces kontraktowania i przygotowania kolejnych etapów inwestycji.
Quiz: Quiz. Waluty na całym świecie. Tylko rekiny biznesu zgadną 10/10
Tym, co w aktualizacji PPEJ najbardziej przykuwa uwagę, są zapowiedzi, dotyczące drugiej elektrowni atomowej. Resort wskazuje, że przygotowania do budowy już ruszyły. Także tutaj ma zostać zastosowana technologia wielkoskalowych reaktorów wodnych generacji III+. Obiekt powstać ma w centralnej Polsce, ale konkretna lokalizacja nie została wskazana. Wiadomo jednak, że są dwie preferowane lokalizacje: Bełchatów i Konin. Obydwa miasta mają odpowiednią infrastrukturę energetyczną oraz wieloletnie doświadczenie w produkcji energii elektrycznej.
Kamienie milowe dla drugiej elektrowni atomowej w Polsce
Resort w aktualizacji przedstawił kluczowe etapy w budowie drugiego obiektu atomowego w Polsce. Zgodnie z przyjętym planem w 2027 roku nastąpić ma wybór partnera strategicznego i technologii, a samo rozpoczęcie budowy przewidziane jest dopiero na 2032 roku. Uruchomienie pierwszego bloku energetycznego ma nastąpić około 2040 roku.
Ministerstwo Energii w aktualizacji PPEJ podkreśla, że budowa dwóch elektrowni atomowych jest zarówno projektem bezpieczeństwa energetycznego państwa, jak i projektem rozwojowym dla polskiej gospodarki. – To stabilna energia dla przemysłu i gospodarstw domowych, nowe miejsca pracy, rozwój kompetencji oraz szansa dla polskich przedsiębiorstw na udział w jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie przedsięwzięć realizowanych w Europie. Budujemy nie tylko elektrownie, ale cały ekosystem przemysłowy, który będzie wzmacniał konkurencyjność Polski – przekazał minister Miłosz Motyka.
Bełchatów i Konin wciąż czekają na decyzję
Od dłuższego czasu padają pytania o to, gdzie powstanie druga elektrownia atomowa w Polsce, a aktualizacja PPEJ miała przynieść odpowiedź na to pytanie. Zamiast tego dwa miasta wciąż czekają w niepewności. Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego, na łamach Portalu Samorządowego przekonuje, że wybór lokalizacji muszą poprzedzić zaawansowane badania terenowe, dotyczące panujących tam uwarunkowań, a pośpiech nie jest wskazany.
– To jest ogromna odpowiedzialność finansowa, więc zbadanie „organoleptyczne”, z użyciem wszystkich urządzeń in situ, według jakiegoś planu, jest konieczne. Dopiero ono może potwierdzić wnioski z wcześniejszych studiów nad istniejącymi już bazami danych, może odpowiedzieć na pytanie, czy dana lokalizacja jest właściwa, jakie są jej walory, przewagi i tak dalej. Dodam, że takie wnioski już mamy i pod każdym względem napawają nas one optymizmem – mówi z entuzjazmem marszałek województwa wielkopolskiego.
To jednak nie oznacza, że wybór jest przesądzony, bo najważniejsza okaże się wybrana technologia. Wciąż jednak jednym z ważnych czynników jest woda. – Wydaje się, że woda jest kluczem do obniżenia kosztów tego przedsięwzięcia już na etapie jego eksploatacji. Jak wiemy, koszty eksploatacyjne potem przekładają się na koszty energii elektrycznej, więc myślę, że to będzie kluczowy element w procesie podejmowania decyzji – wyjaśnia Marek Woźniak.
Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Energii/portalsamorzadowy.pl/wnp.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET