`

Turystka pokazała ceny w Chorwacji. Nie mogła uwierzyć. "Szaleństwo"

2 min. czytania
14.07.2025 12:31
Obserwuj nas na Google

Chorwacja to jeden z popularnych kierunków na wakacje. Jeszcze kilka lat temu kurort wypoczynkowy na Bałkanach uznawano za jeden z tańszych. Australijka sprawdziła ceny w jednym ze sklepów. Nie mogła się nadziwić.

Chorwacja, australijska turystka
fot. Deposit/East News/Tiktok.com/@christinapodolyan

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie ceny produktów zaskoczyły australijską turystkę w Chorwacji.
  • Dlaczego chorwackie ceny wydają się wysokie w porównaniu do australijskich.
  • Co mieszkańcy Chorwacji mówią o swoim codziennym życiu i zarobkach.
  • Które czynniki mogą wpływać na wysokie ceny w chorwackich rejonach turystycznych.

Australijka na wakacjach w Chorwacji. Pokazała nagranie

Tysiące turystów co roku odwiedza chorwackie wybrzeże. Ludzi przyciągają malownicze plaże i liczne zabytki. Australijka Christina (@christinapodolyan) zamieściła na TikToku nagranie, w którym wyraziła duże zaskoczenie cenami w chorwackim sklepie. "Dlaczego przeliczanie dolara australijskiego sprawia, że czuję się tak bezwartościowo?" - zapytała pod postem. Wideo szybko zyskało popularność – obejrzano je ponad 900 tysięcy razy, a pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy.

TikTokerka zastanawiała się, dlaczego ceny w Chorwacji są tak wysokie. - Jak wy tu żyjecie? - zapytała na początku nagrania. Następnie Christina wymieniła, ile trzeba zapłacić za poszczególne produkty w chorwackim sklepie. Zwróciła uwagę m.in. na cenę mleka – 3 euro za pół litra (około 13 zł). W tym samym markecie szampon kosztował 8,55 euro (czyli około 36 zł), a puszka tuńczyka – 4,29 euro (około 18 zł). Podzieliła się także relacją taksówkarza, który powiedział jej, że zarabia średnio 800 euro miesięcznie. – Nie pojmuję, jak oni sobie z tym radzą. To jakieś szaleństwo – podsumowała wideo.

Redakcja poleca

Wysokie ceny w sklepie w Chorwacji. Burza w komentarzach

Pod nagraniem australijskiej turystki zaroiło się od komentarzy mieszkańców. "Nie żyjemy naprawdę — jedynie próbujemy przetrwać" - skomentowała jedna z internautek. Jeden z komentujących stwierdził, że średnie dochody w kraju wynoszą około 1500 euro, a 800 euro to pensja minimalna. "Mimo to trudno tu wieść spokojne życie" - dodał. Inne osoby zwróciły uwagę na sytuację polityczną: "Największym błędem dla tak małego kraju jak Chorwacja było dołączenie do strefy euro"; "Za wysokie ceny możesz podziękować naszym chciwym politykom i Unii Europejskiej" - brzmiała treść kolejnych odpowiedzi.

Byli też tacy, którzy stwierdzili, że Christina robi zakupy w turystycznym rejonie, gdzie ceny są wyższe. Według jednej z internautek z kolei "ludzie przyjeżdżają tu dla doświadczenia, nie tylko dla niskich cen". "Mam nadzieję, że to pomoże zrozumieć, czemu ceny mogły odbiegać od twoich oczekiwań. Miłego dalszego pobytu w Chorwacji" - podsumowała.

Nie tylko australijska turystka narzekała na drożyznę w Chorwacji. Ostatnio nowe dane na temat kosztów dla przyjezdnych w tym bałkańskim kraju opublikował brytyjski dziennik "Express". Gazeta informowała, że ceny w Chorwacji w ciągu ostatnich trzech lat wzrosły nawet o 50 proc., czyli bardziej niż w innych popularnych kurortach, jak Hiszpania i Grecja. "Wszystko jest o wiele droższe niż wcześniej" - skarżyli się turyści.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET