Turyści dostali "paragon grozy" nad Bałtykiem. Ceny za lody zwalają z nóg
Jak co roku, duże kontrowersje wywołują stale rosnące stawki w restauracjach nad Bałtykiem. Okazuje się, że w tym sezonie do góry poszły nie tylko ceny ryb w smażalniach, ale także gofrów oraz lodów serwowanych w kawiarniach. Kwota, którą trzeba zapłacić z jedną gałkę lodów, może szokować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile trzeba zapłacić za gałkę lodów nad Bałtykiem?
- O ile w tym sezonie podrożały gofry?
- Jak turyści reagują na podwyżki w kawiarniach?
Ile trzeba zapłacić za lody i gofry nad Bałtykiem?
Tzw. paragony grozy wzbudzają emocje wśród urlopowiczów wybierających się nad Bałtyk praktycznie co sezon. W czerwcu informowaliśmy o cenie popularnego zestawu dorsza z frytkami i surówką w jednej z rewalskich smażalni. Za takie danie zapłaciliśmy ponad 100 zł. Teraz zdumienie internautów wywołały ceny w jednej z kawiarni przy molo w Kołobrzegu. Więcej trzeba zapłacić przede wszystkim za gofry i lody.
To, ile trzeba wydać, aby cieszyć się słodkościami nad Bałtykiem, pokazał "Fakt". Okazuje się, że za zwykłego gofra bez dodatków zapłacimy 10 zł, czyli o 2 zł więcej niż w ubiegłym roku. "Wersja z bitą śmietaną kosztuje obecnie 17-19 zł, a dodanie owoców podnosi cenę do nawet 24,90 zł. Popularny dodatek w postaci nutelli wiąże się z wydatkiem od 14 do 17 zł" - wyjaśnia "Fakt".
Wzrosły również ceny lodów. Za jedną gałkę zapłacimy 9,90 zł, czyli o złotówkę więcej niż w 2024 roku. Tyle samo kosztuje mała porcja lodów w stylu włoskim. Najwięcej trzeba wydać na lody w stylu amerykańskim. W tym przypadku najmniejsza porcja kosztuje 11,90 zł, średnia 13,90, a największa 15,90.
Z czego wynikają "paragony grozy"?
"Fakt" porozmawiał również z właścicielami kawiarni, którzy tłumaczą, że wysokie ceny nie wynikają wcale z chęci większego zysku, ale bieżących wydatków na utrzymanie biznesu. - Energia, cena śmietany, koszty osobowe - wszystko poszło w górę. Postawiliśmy także na jakość, a nasze lody mają więcej dodatków - tłumaczy jeden z właścicieli kawiarni, który był zmuszony o podniesienie cen o ok. 10 proc.
Czy wysokie ceny wpływają na liczbę klientów? Kolejki po lody i gofry w tym roku nie są tak długie, jak w poprzednich sezonach. Turyści tłumaczą, że za lody dla całej rodziny trzeba zapłacić często kilkadziesiąt złotych. - Smakują tak samo, jak w miejscu, gdzie można je kupić taniej. W domu za tę kwotę zrobiłabym ze dwa obiady. Ale jest sezon, to i ceny są wysokie - mówi "Faktowi" pani Kamila, która zapłaciła 80 zł za lody dla swojej rodziny.
Źródło: Radio ZET/ Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET