`

Tusk „szykuje powtórkę z OFE”? Wyciekły zmiany w emeryturach

3 min. czytania
30.11.2023 16:09
Obserwuj nas na Google

Nowy rząd zmieni Pracownicze Plany Kapitałowe – dowiedziała się nieoficjalnie „Gazeta Wyborcza”. - Nie przypuszczaliśmy, wdrażając PPK, że tak wiele osób będzie miało obawy przed powtórką sytuacji z OFE – powiedział nam Robert Zapotoczny, prezes PFR Portal PPK. Czy mogą się one spełnić?

Donald Tusk
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Emerytury będą coraz niższe w stosunku do zarobków – obecnie wynoszą one około połowy otrzymywanej pensji, już za kilkanaście lat może to jednak być tylko 25 procent wynagrodzenia. Z tego powodu powstały Pracownicze Plany Kapitałowe – program, który umożliwia oszczędzanie na dodatkowe pieniądze wypłacane do emerytury. Nowy rząd będzie chciał wprowadzić zmiany w PPK. Czy pieniądze uczestników są bezpieczne?

Czy PPK powtórzy los OFE? Szef PFR Portal PPK rozwiał wątpliwości.

- Artykuł 3 ust. 2 ustawy o PPK mówi wprost, że środki zgromadzone w programie stanowią prywatną własność uczestnika. Nie da się, nie łamiąc prawa własności, tych środków znacjonalizować. Jest to równoznaczne z sytuacją przejęcia prywatnego samochodu, mieszkania czy konta w banku – wyjaśnił Robert Zapotoczny. Prezes PFR Potal PPK – podmiotu zarządzającego Pracowniczymi Planami Kapitałowymi – wytłumaczył ponadto, w czym nowy program różni się od OFE.

Oglądaj

- Sytuacja z OFE była odmienna – środki gromadzone w OFE pochodziły z części składki emerytalnej ZUS. Był to zatem wyłącznie nowy podział płaconej już wcześniej składki do ZUS i właśnie z tego powodu w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny wskazał, że są to środki publiczne. Nie było tu zatem mowy o pieniądzach płaconych bezpośrednio z naszej pensji czy z kieszeni pracodawców, jak jest w przypadku Pracowniczych Planów Kapitałowych. Nie było także ustawowej gwarancji prywatności zgromadzonych środków. Podkreślmy to wyraźnie – PPK pod względem konstrukcji programu nie ma nic wspólnego z OFE – poinformował Zapotoczny.

Według nieoficjalnych jeszcze informacji, Koalicja Obywatelska ma chcieć zmienić sposób inwestowania środków powierzonych PPK. Obecnie w tzw. części akcyjnej pieniądze w minimum 40 procentach są lokowane w akcjach spółek z WIG20 - przyszły rząd zamierza to ograniczyć. Zmiany – aczkolwiek nie wiadomo jeszcze, jakiego charakteru – miałyby zostać wprowadzone także w autozapisie, który organizowany jest co 4 lata.

Redakcja poleca

- Oszczędnościami Polaków w PPK zarządzają instytucje finansowe. Zdecydowana większość z nich to firmy prywatne, a co za tym idzie ingerencja państwa w ich portfele nie jest prawdopodobna. Aktualnie instytucje te zarządzają aktywami w wysokości ponad 20 miliardów złotych, znajdujących się w obrocie na rynku kapitałowym. Odpływ aktywów PPK z giełdy skutkowałby poważnym załamaniem gospodarczym i kryzysem na rynku kapitałowym i rodziłby negatywne konsekwencje dla całej gospodarki – wyliczył kolejne argumenty za tym, że nie ma powodów do obaw z powodu możliwych zmian w PPK Robert Zapotoczny.

- Pracownicze Plany Kapitałowe to dobrze skonstruowany program oszczędnościowy, który stanowi odpowiedź na wyzwania, z jakimi przyjdzie nam się mierzyć już niebawem: starzejącym się społeczeństwem, niskimi emeryturami, kryzysem demograficznym, ubóstwem emerytalnym. To program apolityczny, ogólnodostępny i powszechny, na który zmiany rządów nie powinny mieć wpływu. Tylko wtedy możemy dalej budować zaufanie i zapewnić bezpieczeństwo finansowe Polakom – podsumował szef PPK.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET