`

Tusk szykuje zmiany w emeryturach. Pod lupą ważna reforma PiS

2 min. czytania
27.11.2023 15:59
Obserwuj nas na Google

Koalicja Obywatelska przygotowuje się do reformy Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), które miały być sposobem na dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Według informatora "Gazety Wyborczej" zmiany czeka m.in. autozapis.

Donald Tusk
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

PPK to system długoterminowego oszczędzania mieszczący się w ramach tzw. III filaru polskiego systemu emerytalnego. Rząd Donalda Tuska ma przyjrzeć się jego funkcjonowaniu. Mówi się o minimum dwóch propozycjach.

Czym są PPK?

Pracownicze Plany Kapitałowe to system oszczędzania dla pracowników realizowany przy współpracy z pracodawcami oraz państwem. Do programu może przystąpić każdy zatrudniony, który podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym. Osoba, która oszczędza w PPK, staje się inwestorem na rynku polskim i rynkach międzynarodowych.

Redakcja poleca

Podstawowe wpłaty do PPK, które są finansowane przez pracowników i pracodawców, wynoszą: 2% wynagrodzenia brutto, które płaci pracownik (przy czym osoby zarabiające mniej niż 120% minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5%) oraz 1,5% wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca. Wpłata powitalna ze strony państwa wynosi 250 zł, a roczna - 240 zł. Wpłata pracownika jest potrącona z jego pensji. Ponadto firma ma obowiązek potrącić zaliczkę na podatek dochodowy od wpłaty pracodawcy. Oszczędności są gromadzone na indywidualnym rachunku PPK w instytucji finansowej, która prowadzi PPK dla danej firmy.

Osoby, które ukończyły 18 lat, a nie ukończyły 55, muszą zostać automatycznie zgłoszone do PPK przez pracodawcę. Pracownika, który ukończył 55 lat, nie ma obowiązku zgłaszać do programu, natomiast może on sam złożyć wniosek o przystąpienie. Pracownicy, którzy ukończyli 70 lat, nie mogą dołączyć do PPK. Udział jest dobrowolny, można więc zrezygnować z oszczędzania w ramach programu.

Rząd Tuska zmieni program?

PPK nie zyskały takiej popularności, na jaką liczyło PiS. Do programu przystąpiło tylko ok. 30 proc. uprawnionych i to pomimo autozapisu, czyli obowiązku ponownego zgłaszania do PPK co cztery lata pracowników, którzy wcześniej złożyli wniosek o rezygnacji z uczestnictwa.

Koalicja Obywatelska ma chcieć zmienić m.in. sposób inwestowania. Obecnie w tzw. części akcyjnej pieniądze ulokowane w PPK minimum w 40 proc. są lokowane w akcjach spółek z WIG20. Osiem z 20 spółek tworzących indeks to podmioty państwowe, a w ich zarządach zasiadają m.in. partyjni nominaci z PiS. Przyszły rząd zamierza więc ograniczyć obowiązkowe limity inwestowania w spółki z WIG20

Zmiany mają też dotknąć autozapisu, co przekazał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej. Podkreślił jednak, że decyzja o zmianach jeszcze nie zapadła i trzeba skonsultować ją z koalicjantami.

Żródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"

Nie przegap

JACEK DOMINSKI/REPORTER

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET