`

Tyle kosztowała nas wojna w Ukrainie. Wygląda na to, że wygrywamy

3 min. czytania
23.02.2024 10:32
Obserwuj nas na Google

Skutkiem wojny w Ukrainie jest spadek polskiego PKB o 2-3 punkty procentowe w 2023 roku - powiedział PAP szef zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego Jakub Rybacki. O tyle szybciej rosłaby nasza gospodarka, gdyby nie obciążenie wzrostem cen surowców energetycznych. Mimo wojennego obciążenia udało nam się jednak powiększyć polską gospodarkę.

Wolodymyr Zelenski, Andrzej Duda
fot. Piotr Molecki/East News

Wojna w Ukrainie toczy się już dwa lata. Skuteczna obrona przed rosyjską inwazją była możliwa dzięki postawie Ukraińców oraz wsparciu, jakie otrzymali od zachodniego świata, w tym Polski. Gospodarcze skutki konfliktu odczuliśmy w naszym kraju bardzo mocno, zwłaszcza w postaci wybuchu inflacji. Jaką cenę tak naprawdę zapłaciliśmy za bycie w pobliżu agresywnej Rosji?

Przez wojnę PKB Polski rosło wolniej. „Lawinowy wzrost cen”

Cześć i chwała bohaterom - takimi słowy czcimy pamięć uczestników Powstania Warszawskiego. Wydawało się, że Polacy już nigdy nie będą musieli przelewać krwi za kraj, Rosja pokazała jednak, że nie musi to być prawdą. Ile musimy wydać, żeby uzbroić się po zęby i wybić z głowy potencjalnym agresorom pomysły na zaatakowanie Polski? Ile kosztowałoby nas zrezygnowanie z inwestowania w armię i jakie miałoby konsekwencje? O tym w podcaście „Biznes. Między wierszami” opowiedział Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Oglądaj

Konieczność przekierowania środków na zbrojenia to nie jedyny koszt wojny. Jakub Rybacki wyjaśnił, że kryzys, który w 2023 roku uderzył w Polskę, był właśnie skutkiem wojny rosyjsko-ukraińskiej. - Bezpośrednią konsekwencją agresji był lawinowy wzrost cen surowców energetycznych, który nakręcił spiralę inflacji - powiedział analityk. Przypomniał, że wzrost cen gazu i prądu przełożył się na problemy przemysłów energochłonnych, wyższe koszty żywności, a w efekcie spadek konsumpcji i osłabienie wzrostu PKB w 2023 r o 2,5 - 3 punkty procentowe. GUS podał, że polska gospodarka wzrosła w 2023 roku o 0,2 procent.

- Oczywiście, że wojna, a konkretne sankcje nałożone na Rosję, wymusiła zmiany w modelu zaopatrzenia w surowce energetyczne w Polsce i całej UE, co wiązało się z wyższymi cenami dostaw - wskazał Jakub Rybacki.

Mówiąc o skutkach wojny, analityk zaznaczył też koszty pomocy uchodźcom, które poniósł m.in budżet państwa. Powołując się na szacunki Kiel Institute for the World Economy, powiedział, że od początku inwazji jest to ok. 20,73 mld euro, czyli ok. 3,35 procent naszego PKB. Dla porównania Niemcy przeznaczyły na wsparcie uchodźców 21,44 mld euro co stanowi 0,55 procent ich PKB.

Redakcja poleca

Ocenił, że wspieranie uciekinierów wojennych będzie wyzwaniem dla naszego sektora publicznego w perspektywie długookresowej, ponieważ „konieczne jest zapewnienie im edukacji czy opieki zdrowotnej”.

Rybacki zaznaczył, że uchodźcy mają także pozytywny wpływ na gospodarkę; wypełniają częściowo luki na rynku pracy a także uruchamiają własne biznesy. Jak wynika z danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) od stycznia 2022 r. do grudnia 2023 r. działalność gospodarczą w Polsce rozpoczęło ponad 44,5 tys. ukraińskich firm. W 2023 r. niemal co dziesiąta nowa firma w Polsce była zakładana przez obywatela z Ukrainy (9,4 procent). Blisko 3/4 aktywnych działalności rejestrowanych w Polsce przez cudzoziemców prowadzili Ukraińcy (72 procent).

ZUS z kolei podał, że legalnie pracuje w Polsce, odprowadzając składki na ubezpieczenia społeczne, 755 000 Ukraińców.

Źródło: Radio ZET/PIE/ZUS/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET