`

Tyle teraz zarabia przeciętny Polak. Przekroczyliśmy rekordowy poziom

3 min. czytania
22.04.2025 12:35
Obserwuj nas na Google

Polacy jeszcze nigdy nie zarabiali tyle, co teraz — przeciętne wynagrodzenie brutto przekroczyło 9 tys. zł. Jednak za tymi rekordami kryje się mniej optymistyczny obraz rynku pracy. Zatrudnienie w firmach spada, a tempo wzrostu płac zaczyna wyhamowywać.

pieniądze
fot. East News
  • W marcu 2025 r. przeciętne wynagrodzenie brutto wyniosło 9055,92 zł — to wzrost o 7,7 proc. w skali roku, napędzany m.in. premiami, odprawami i nadgodzinami.
  • Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,9 proc. rok do roku, co może świadczyć o ostrożniejszym podejściu firm do rozbudowy kadry.
  • Tempo wzrostu płac wyhamowuje, a ekonomiści prognozują, że może to być sygnał dla RPP do obniżki stóp procentowych już w maju.

Płace w górę, zatrudnienie w dół. Rekordowe zarobki w Polsce, ale nie wszystko wygląda różowo

W marcu 2025 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Polsce osiągnęło historyczny poziom 9055,92 zł. To oznacza wzrost o 7,7 proc. w porównaniu z marcem ubiegłego roku. Chociaż płace rosną, dane z rynku pracy pokazują również mniej optymistyczną stronę — zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,9 proc. rok do roku, co może wskazywać na ochłodzenie gospodarcze lub rosnącą ostrożność firm.

Wzrost pensji nie jest jednak wyłącznie efektem podwyżek wynagrodzeń zasadniczych. Na tak wysoki wynik złożyło się kilka jednorazowych lub sezonowych czynników, takich jak wypłaty rocznych premii, bonusów świątecznych i kwartalnych, a także wynagrodzenia za nadgodziny czy odprawy emerytalne. Te dodatki w istotny sposób podbiły średnią płacę. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wzrost wynagrodzeń była podwyżka płacy minimalnej, która od stycznia 2025 roku wynosi 4666 zł brutto. Jak tłumaczy GUS, wyższe minimalne wynagrodzenie automatycznie podnosi średnie zarobki w całym sektorze przedsiębiorstw.

Dane za pierwszy kwartał tego roku potwierdzają ogólny trend — przeciętna płaca w tym okresie wyniosła 8736,49 zł, co stanowi wzrost o 8,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku. Z drugiej strony statystyki dotyczące zatrudnienia wskazują na lekki, ale systematyczny spadek. W marcu w sektorze przedsiębiorstw zatrudnionych było 6444 tys. osób, co oznacza spadek zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym. Przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 9 osób — bo to one wchodzą w skład tego sektora — najwyraźniej zaczynają ostrożniej podchodzić do kwestii kadrowych.

Redakcja poleca

Stopy procentowe w końcu w dół?

Ekonomiści są zgodni: choć wzrost płac nadal utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie, jego dynamika wyraźnie słabnie. W marcu tempo wzrostu wynagrodzeń spadło względem lutego (z 7,9 proc. do 7,7 proc.), co może być kolejnym argumentem za ewentualnym obniżeniem stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Analitycy zwracają uwagę również na szerszy kontekst makroekonomiczny — niższą inflację bazową, tańsze paliwa oraz stabilizację kursu dolara — które sprzyjają luzowaniu polityki monetarnej.

„Wzrost płac wyhamował w marcu do 7,7 proc. rdr z 7,9 proc. rdr w lutym i pozostaje w trendzie spadkowym. Spowalniające tempo wzrostu wynagrodzeń, niższa od oczekiwań NBP inflacja bazowa, słabszy USD oraz relatywnie niskie ceny ropy naftowej to argumenty za cięciem stóp NBP w maju” — napisali w komentarzu ekonomiści ING. To oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej może wkrótce zdecydować się na obniżkę stóp procentowych, co byłoby pierwszym tego typu ruchem od wielu miesięcy.

Choć rekordowe wynagrodzenia mogą cieszyć, to jednoczesny spadek zatrudnienia i wyhamowujące tempo wzrostu płac są sygnałami, które nie powinny umknąć uwadze — zarówno pracodawców, jak i pracowników.

Źródło: Radio ZET/GUS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET