`

Tyle turysta w Tatrach zapłacił za jajko. „Jak nie ma kasy, to w góry się nie jeździ"

2 min. czytania
19.10.2026 15:01
Obserwuj nas na Google

Górska wyprawa potrafi uszczuplić portfel nie tylko przez nocleg czy większy posiłek. Czasem o końcowej kwocie decyduje coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się drobiazgiem. Przekonał się o tym turysta, który po wizycie w Tatrach podzielił się w sieci swoim rachunkiem.

Zdjęcie gór z załączonym paragonem, w tle zalesione stoki, pokryte śniegiem szczyty.
fot. - / Ardea / Forum fb:waldemar.jarosz.1

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co znalazło się na rachunku, który przyciągnął uwagę internautów.
  • Która pozycja w menu wywołała największe zdziwienie i dlaczego.
  • Jak sam turysta skomentował ceny w górskim schronisku.

Tyle kosztuje jajko w Tatrach. Cena z rachunku zaskoczyła turystę

Pan Waldek opublikował zdjęcie paragonu z 2 października. Całość wyniosła 124 zł, a wśród kilku pozycji znalazł się produkt, który szczególnie przykuł uwagę internautów. Chodzi o cztery gotowane jajka, za które naliczono łącznie 32 zł, czyli 8 zł za sztukę. Dla porównania dwa zestawy śniadaniowe kosztowały po 32 zł, czyli dokładnie tyle, ile wszystkie jajka razem.

Do tego doliczono dwie herbaty z cytryną po 12 zł oraz dwie porcje chleba po 2 zł. Tak powstał rachunek, który skłonił turystę do podzielenia się swoim spostrzeżeniem.

„Człek jest omylny”. Turysta nie krył zdziwienia

Autor wpisu dał do zrozumienia, że górskie realia nie są mu obce. Był przekonany, że zdążył już poznać ceny i zwyczaje panujące w takich miejscach. Tym razem jednak rzeczywistość go zaskoczyła. Swoją reakcję skwitował stwierdzeniem: „Człek jest omylny”.

Co istotne, pan Waldek nie określił rachunku mianem „paragonu grozy”. Nie przedstawił też wpisu jako ostrej krytyki schroniskowych cen. Zwrócił raczej uwagę na to, jaką wartość może mieć pozornie zwyczajny produkt w turystycznym miejscu.

Redakcja poleca

Historia ma też prosty wymiar praktyczny: przed zamówieniem warto zerknąć w cennik, nawet jeśli chodzi tylko o niewielki dodatek do posiłku. W górach takie szczegóły mogą mieć znaczenie dla całego rachunku.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET