Tyle wydamy na Walentynki 2025. Ujawniono, co naprawdę chcieliby dostać Polki i Polacy
Czerwone róże, bombonierki i kolacja przy świecach - wielkimi krokami zbliża się Święto Zakochanych. Jednak czy to wystarczy, żeby pokazać swoją miłość? Zbadano, ile będą wynosić nas tegoroczne Walentynki. Łapcie się za portfele.
- Polacy planują wydać średnio 250 zł na osobę, a 10 proc. z nich podejmie decyzję o zakupach w ostatniej chwili
- Kobiety marzą o spa i wyjazdach, a najczęściej dostają kwiaty i czekoladki; panowie chcieliby elektronikę lub książki, ale otrzymują kolacje i słodycze
- 68 proc. Polaków obchodzi Walentynki, ale coraz częściej to okazja do celebrowania więzi z rodziną i przyjaciółmi, a nie tylko z partnerem
Prezenty walentynkowe. Ile wydamy na Walentynki 2025?
Choć dla wielu 14 lutego to obowiązkowa data w kalendarzu, nie wszyscy podchodzą do niej z entuzjazmem. Jak pokazują badania, 68 proc. Polaków planuje tego dnia jakieś świętowanie. Jednak starsze pokolenia, szczególnie osoby po 55. roku życia, często nie widzą w tym sensu. Z kolei najmłodsi, poniżej 24. roku życia, niejednokrotnie rezygnują z obchodów… bo po prostu nie mają ich z kim spędzać. – Co ciekawe, część Polaków traktuje Walentynki jako pretekst do spędzenia czasu z rodziną lub przyjaciółmi, a niekoniecznie z partnerem. Dla wielu to bardziej okazja do celebrowania relacji międzyludzkich niż klasyczne święto zakochanych – mówi Agnieszka Figiel, Principal Research Executive w PMR Market Experts.
Średnia kwota, jaką Polacy planują przeznaczyć na Walentynki w 2025 roku, wynosi 250 zł na osobę. Najwięcej badanych (32 proc.) chce zmieścić się w budżecie od 101 do 200 zł, a 24 proc. ograniczy wydatki do 100 zł. Na drugim końcu skali znajdują się wyjątkowo hojni zakochani – 2 proc. badanych zamierza wydać na ten dzień ponad 1000 zł. Interesujące jest to, że aż 10 proc. Polaków jeszcze nie podjęło decyzji o wysokości walentynkowego budżetu, co może sugerować, że wiele osób będzie robić zakupy pod wpływem impulsu.
Upominki na Walentynki. Rozczarowania zamiast romantyzmu?
Choć Walentynki kojarzą się z miłymi niespodziankami, rzeczywistość nie zawsze pokrywa się z marzeniami. Większość kobiet otrzymuje kwiaty (61 proc.), romantyczne wieczory w domu (34 proc.) i czekoladki (32 proc.). Jednak to niekoniecznie prezenty, o których skrycie marzą – 24 proc. pań wolałoby relaks w spa, a 22 proc. chętnie wyjechałoby na weekend. Tymczasem zaledwie 10 proc. mężczyzn planuje wspólną podróż, a tylko 5 proc. myśli o podarowaniu partnerce wizyty w spa.
Podobne rozbieżności widać w przypadku panów. Najczęściej dostają romantyczne kolacje w domu (45 proc.), zaproszenia do restauracji (37 proc.) i słodycze (29 proc.). Tymczasem wielu z nich wolałoby coś innego – 15 proc. chciałoby otrzymać książkę, grę lub płytę, a 8 proc. marzy o nowej elektronice, np. smartwatchu czy telefonie. Niestety, takie prezenty są w planach tylko u niewielkiego odsetka partnerek.
Niektórzy nie czekają na niespodzianki i biorą sprawy w swoje ręce. 4 proc. kobiet i 3 proc. mężczyzn samodzielnie kupuje sobie walentynkowy prezent. Inni natomiast nie wiedzą, czego by chcieli – dotyczy to 20 proc. panów i 8 proc. pań. Są też tacy, którzy nie mają żadnych oczekiwań: 16 proc. mężczyzn i 6 proc. kobiet przyznaje, że w ogóle nie potrzebuje walentynkowych upominków. Czy Walentynki to wciąż święto miłości, czy może coraz bardziej stają się marketingową tradycją? Jedno jest pewne – każdy celebruje je na swój sposób.
Źródło: RadioZET.pl/PMR Market Experts
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET