Tyle wynosi przeciętna pensja w Polsce. Mniej, niż pod koniec zeszłego roku
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, ile wyniosło przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2024. Było ono niższe niż w poprzednim miesiącu, a więc w grudniu 2023. Eksperci wskazali przyczynę takiej zależności. Jest bardziej prozaiczna, niż mogłoby się wydawać.
Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że średnia krajowa w sektorze przedsiębiorstw za styczeń 2024 r. wyniosła 7768,35 zł brutto. Miesiąc wcześniej, a więc w grudniu 2023 r. było to 8032,96 zł brutto. W konsekwencji (biorąc pod uwagę następujące po sobie miesiące) obserwujemy spadek średniej krajowej o 3,3 proc. Ekonomiści zaznaczają jednak, że nie ma większych powodów do niepokoju. Wręcz przeciwnie: zdaniem ekspertów taki san rzeczy jest absolutnie normalny.
Przeciętna pensja w styczniu 2024 niższa niż ta w grudniu 2023. Dlaczego?
Dlaczego w styczniu 2024 Polacy zarobili mniej niż w grudniu 2023? Ekonomiści podkreślają, że ostatni miesiąc roku zawsze jest szczególny. „Spadek ten był efektem zmniejszenia skali lub niewystępowania w styczniu wypłat, które miały miejsce w poprzednim miesiącu, m.in. wypłat premii kwartalnych, rocznych i świątecznych, nagród rocznych, jubileuszowych, nagród z okazji Dnia Górnika, wypłat z tytułu przepracowanych godzin nadliczbowych, a także odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń)” – wyjaśnia Główny Urząd Statystyczny.
Zobacz również: Waloryzacja 2024 jednak niższa? Nie takich danych spodziewał się rząd
W konsekwencji niższe przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2024 nie powinno nikogo dziwić. Ekonomiści zwracają uwagę na to, że porównując parametr rok do roku, jest nieco korzystniej. Przeciętne pensje wzrosły. O ile dokładnie?
„Wynik jest wysoki”. Eksperci jednak nie cieszą się szczególnie. Dlaczego?
Główny Urząd Statystyczny podkreślił, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw rok do roku wzrosło o 12,8 procent. To dużo, bo – jak zauważają ekonomiści Banku Pekao – oczekiwano, że wzrost będzie na poziomie 10,9 proc. Specjaliści z Polskiego Instytutu Ekonomicznego na platformie X (dawniej Twitter) wypunktowali jednak przyczyny takiego stanu rzeczy.
"Tempo wzrostu wynagrodzeń podniosło się w styczniu do 12,8 proc. Taki wynik jest wysoki, jednak istotnym czynnikiem był wzrost płacy minimalnej. Liczba przedsiębiorstw, które raportują dobrowolne plany podwyżek w kolejnych miesiącach jest znacznie niższa niż przez ostatnie dwa lata" – wytłumaczył Polski Instytut Ekonomiczny.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/GUS
- Od lutego ważne zmiany w zawodach medycznych. Można zarobić 1000 zł dziennie
- Kara za umowę zlecenie? Pracodawcy grozi nawet do 30 tys. grzywny
- Składka znowu w górę. Poznaliśmy stawki
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET