Ponad 10 mln zwolnień lekarskich w pół roku. Lekarze: Polakom brakuje wiedzy
Do końca maja 2025 roku w Polsce wystawiono aż 10,1 miliona zwolnień lekarskich. Średni czas rekonwalescencji wyniósł dwa tygodnie – podaje ZUS. To oznacza, że statystycznie na zwolnieniu przebywał w tym roku przynajmniej raz każdy pracownik w sektorze prywatnym. Liczby te z roku na rok rosną.
- W pierwszym półroczu 2025 roku wystawiono już 10,1 mln zwolnień lekarskich, co oznacza, że statystycznie 2/3 pracowników było na L4. Średni czas zwolnienia to dwa tygodnie, a koszt dla firm już teraz sięga 45 mln zł.
- Lekarze podkreślają, że wynika to w dużej mierze z braku edukacji zdrowotnej.
- Wiele chorób przewlekłych i cywilizacyjnych można skutecznie ograniczyć dzięki zdrowemu stylowi życia.
Polacy masowo uciekają na L4. ZUS publikuje najnowsze statystyki
Według danych ZUS, w 2024 roku wystawiono w Polsce aż 22,2 miliona zaświadczeń lekarskich. To o 300 tysięcy zwolnień więcej niż w roku ubiegłym i o 400 tysięcy więcej niż w 2022. W tym roku sytuacja nie zapowiada się lepiej, ponieważ od stycznia do maja w systemie pojawiło się już 10,1 mln wystawionych L4. Średni czas zwolnienia to dwa tygodnie, co daje około 100 mln godzin absencji.
“Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Polsce jest zatrudnionych 12,4 mln osób, to zwolnienie wzięło w tym roku statystycznie już 2/3 pracowników. Przy średnim poziomie wynagrodzenia na poziomie 9 tys. brutto i dwutygodniowym okresie zwolnienia, łatwo policzyć, że kosztowało to firmy już45 mln zł, a to statystyki tylko za kilka ostatnich miesięcy” – wskazuje Honorata Gawlas, wiceprezeska zarządu Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny – MEDYCYNA XXI i pomysłodawczyni kampanii edukacyjnej „!Na Zdrowie” mającej zwiększyć świadomość pracowników i pracodawców w kontekście wdrażania zdrowych nawyków i profilaktyki.
Na co chorujemy najczęściej?
Z danych ZUS za 2025 rok wynika, że najczęstszą przyczyną absencji chorobowej są:
- choroby układu oddechowego – to aż 1 842 224 zwolnienia
- urazy i zatrucia (1 345 049)
- choroby układu ruchu i urazom ortopedycznym – 1 125 469 przypadków.
Zdaniem lekarzy, choroby te w wielu przypadkach są wynikiem złego trybu życia
“W Polsce całe pokolenia osób dorastały z brakiem elementarnej wiedzy o zdrowym stylu życia, trudno spodziewać się, aby tę lukę naprawiła wiedza pozyskiwana ze środków masowego przekazu czy mediów społecznościowych – tam z kolei promuje się wiele fałszywych, nie mających uzasadnienia poglądów i recept. Dopiero ostatnio udało się wprowadzić do szkół przedmiot edukacji zdrowotnej, ale, jak wiemy, nawet on spotkał się z krytyką i nie jest obligatoryjny. Nie staniemy się mądrzejszym i zdrowszym społeczeństwem bez edukacji zdrowotnej. Jest ona dzisiaj potrzebna jak tlen, to inwestycja w zdrowsze społeczeństwo, zdrowych pracowników, zdrowszych seniorów w przyszłości. Aby podnieść jakość edukacji zdrowotnej, działać musimy na różnych frontach i korzystać z różnych „kanałów dotarcia” do naszych współobywateli” – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Krzysztof Filipiak.
Stres i wypalenie kosztują firmy coraz więcej
W zestawieniu ZUS na czwartym miejscu znalazły się zaburzenia psychiczne i behawioralne – 492 276 zwolnień. To blisko pół miliona przypadków, które – jak wskazują lekarze – mają swoje źródło w długotrwałym stresie, przeciążeniu obowiązkami i braku regeneracji. Co więcej, badania UCE Research dowodzą, że aż 78,3 proc. aktywnych zawodowo Polaków dostrzega u siebie przynajmniej jeden z czternastu symptomów wypalenia zawodowego. Problem nie dotyczy wyłącznie pracowników – uderza bezpośrednio w pracodawców
Nowotwory i choroby przewlekłe to ukryty koszt nieobecności
W 2025 roku wystawiono ponad 458 tys. zwolnień z powodu nowotworów, a kolejne dotyczyły chorób sercowo-naczyniowych i metabolicznych. Te przewlekłe schorzenia odpowiadają za większość długotrwałych absencji i największe koszty dla pracodawców i państwa. Główne przyczyny tych chorób to m.in. otyłość, palenie, brak ruchu i zła dieta. Edukacja zdrowotna i zmiana stylu życia mogą znacząco zmniejszyć liczbę zgonów i zachorowań. ZUS podaje, że ponad 90 proc. przedwczesnych zgonów w Polsce można byłoby ograniczyć dzięki profilaktyce.
Takie są koszty zwolnień chorobowych w Polsce
Rosnąca liczba zwolnień to nie tylko problem zdrowotny, ale też ekonomiczny. Koszty pokrywają zarówno firmy, jak i Skarb Państwa. Pracodawca wypłaca wynagrodzenie chorobowe za pierwsze 33 dni zwolnienia w roku (14 dni w przypadku pracowników po 50. roku życia).
Dodatkowym problemem jest prezenteizm, czyli obecność chorych pracowników w pracy, co obniża efektywność i zaburza realizację zadań. Pracodawcy powinni dbać o zdrowie pracowników, bo dłuższe L4 to również niższa produktywność gospodarki. W odpowiedzi na te wyzwania ruszyła kampania „!Na zdrowie”, oferująca firmom bezpłatne narzędzia edukacyjno-profilaktyczne. Inwestycja w profilaktykę zdrowotną pracowników jest tańsza niż leczenie i przynosi korzyści całej organizacji.
Źródło: Radio ZET/materiały prasowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET