`

System kaucyjny to "porażka"? Tylu Polaków jeszcze nie korzystało

2 min. czytania
17.03.2026 09:22
Obserwuj nas na Google

Sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" nt. systemu kaucyjnego w Polsce pokazuje, że ponad połowa ankietowanych źle ocenia funkcjonowanie systemu. Jednocześnie ponad 48 proc. badanych niemal nie miało z nim styczności. Czy to oznacza porażkę?

automat kaucyjny
fot. Marek BAZAK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Polacy oceniają wprowadzany system kaucyjny.
  • Dlaczego infrastruktura systemu kaucyjnego jest problematyczna.
  • Co Joanna Górecka mówi o akceptacji zmian w społeczeństwie.

System kaucyjny w Polsce to "wpadka"?

Badanie przeprowadzone przez IBRiS dla dziennika "Rzeczpospolita" pokazuje, że Polacy są raczej sceptyczni wobec wprowadzanego systemu kaucyjnego. Negatywnie ocenia go 50,5 proc. proc. respondentów, podczas gdy pozytywnie jedynie 27,6 proc., a około 22 proc. badanych nie ma w tej sprawie zdania. Jednocześnie aż 48,1 proc. ankietowanych deklaruje, że nigdy nie oddaje opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Nieco ponad 45 proc. ankietowanych korzysta z systemu rzadko lub często. W mediach pojawiają się komentarze, że funkcjonowanie systemu w Polsce to "wpadka" lub "porażka", a Polki i Polacy nie pozostawiają na nim suchej nitki.

Konsumenci najczęściej skarżą się m.in. na brak dostępu do infrastruktury systemu kaucyjnego w mniejszych miejscowościach, awaryjność maszyn i tworzące się przy nich kolejki. Czy rzeczywiście jest tak źle i o czym tak naprawdę świadczą te badania? Zapytaliśmy o to ekspertkę z Polskiego Systemu Kaucyjnego.

Polki i Polacy muszą przyzwyczaić się do zmian

Joanna Górecka, menedżerka marketingu i PR w spółce Polski System Kaucyjny, przekonuje, że takie wyniki w ankiecie nie są niczym zaskakującym. Działają tu proste mechanizmy, związane z tym, jak szybko akceptujemy "nowości". — Wprowadzenie systemu kaucyjnego to bardzo duża zmiana społeczna, która dotyka praktycznie wszystkich konsumentów. Oznacza też nowe obowiązki dla obywateli, które prowadzą do zmiany codziennych nawyków. W takich sytuacjach naturalne jest przechodzenie przez kolejne etapy tzw. krzywej zmiany, by dojść do etapu akceptacji — tłumaczy ekspertka.

Redakcja poleca

Idealny przykład dotyczy choćby wprowadzenia obowiązku włączania świateł samochodowych w Polsce przez cały rok. Początkowo spotykało się to z dużym oporem i krytyką - dziś weszło w nawyk i nie wyobrażamy sobie, by mogło być inaczej. Tak samo z czasem będzie z systemem kaucyjnym. Górecka podkreśla jednak, że to od społeczeństwa zależy, jak szybko się z tą zmianą upora.

— System dopiero rozpoczyna funkcjonowanie, więc jesteśmy na początku tej drogi. Tylko od nas jako społeczeństwa zależy, jak szybko przejdziemy ten proces i jak szybko nowe rozwiązanie stanie się naturalnym elementem naszej codzienności — ocenia ekspertka PSK.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET