Ukraiński kurort 3 godziny od granicy zagrożeniem dla polskich ośrodków? Ekspert wyjaśnia

2 min. czytania
09.03.2025 13:15
Obserwuj nas na Google

Mimo wojny Ukraińcy kontynuują plany rozwoju turystyki. 1,5 mld dolarów - tyle kosztować ma luksusowy kurort, który powstaje niedaleko Lwowa, trzy godziny drogi od granicy z Polską. Jego budowa już się rozpoczęła. Czy będzie zagrożeniem dla polskich ośrodków? Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej komentuje.

ośrodek narciarski GORO Mountain Resort
fot. GORO Mountain Resort
  • Karol Wagner z TIG uważa, że kurort narciarski GORO Mountain Resort, powstający niedaleko Lwowa, ma potencjał
  • Ekspert wskazuje jednak na problemy związane z klimatem i logistyką, które mogą wpłynąć na atrakcyjność ośrodka
  • Nowy kurort, budowany na wzór alpejskich resortów, może pobudzić polskich inwestorów do dalszego rozwoju

Kurort narciarski GORO Mountain niedaleko Lwowa zagrozi góralom?

Ogromny ośrodek narciarski GORO Mountain Resort ma powstać w regionie Lwowa i położony będzie w pobliżu miejscowości Wołosjanka i Werchna Rozhanka, około trzy godziny drogi od polskiej granicy. Inwestycję prowadzi ukraińska grupa OKKO. Nowy kurort w Ukrainie ma pobudzić rozwój, ale może napotkać wiele wyzwań. Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wyliczył, że wśród nich są wyższe koszty utrzymania śniegu, ograniczenia przyrodnicze, a także skomplikowana logistyka dojazdu.

- Nie zakładam, aby projekt był realnym zagrożeniem dla ośrodków narciarskich w Tatrach, natomiast bezwzględnie cenię sobie jego wartość motywacyjną dla polskich inwestorów, bo zawsze warto czuć konkurencję za plecami i nie osiadać na laurach. Minusem będą koszty utrzymania śniegu w takim położeniu geograficznym, logistyka dojazdu, a przede wszystkim brak wybitnej wartości dodanej — estetycznej w postaci wysokich gór — ocenił ekspert.

Zwrócił uwagę, że ośrodek ma powstać na wysokości 650–850 m n.p.m., a szczyt sięga tam jedynie 1400 m n.p.m. - To poziom Bieszczadów — bez skalnych, monumentalnych widoków - stwierdził Wagner, cytowany przez PAP. Wysokie temperatury w porównaniu z Zakopanem oznaczają krótszy sezon narciarski, co może wpłynąć na zainteresowanie turystów. Dodatkowo, podróż z Warszawy trwa co najmniej 7,5 godziny, a do najbliższego lotniska we Lwowie jest aż 140 km, co sprawia, że podróż dla zagranicznych gości może być uciążliwa.

Mimo trudności Wagner dostrzega potencjał w ukraińskim kurorcie. Efekt nowości oraz poczucie solidarności z Ukrainą mogą przyciągnąć turystów, jednak kluczowe znaczenie będą mieć jakość usług i nowoczesna infrastruktura. Kurort może pobudzić polskich inwestorów do dalszego rozwoju.

Redakcja poleca

Grupa OKKO buduje w Ukrainie. Wzorują się na alpejskich ośrodkach

Inwestycja ukraińskiego giganta obejmuje 1,2 tys. hektarów, z czego 360 hektarów przeznaczono na infrastrukturę narciarską. Do 2029 roku planowane jest stworzenie 13 km tras, najdłuższej kolejki gondolowej w regionie o długości 2,8 km oraz pięciu hoteli, które pomieszczą 415 pokoi.

Według planów inwestora ośrodek ma stać się jednym z największych projektów rekreacyjnych Ukrainy. OKKO Group planuje rozbudowę kompleksu na 41 tras o łącznej długości 75 km oraz rozbudowaną bazę rekreacyjną. Firma korzysta z doświadczenia austriackich specjalistów, aby stworzyć standard zbliżony do alpejskich ośrodków. Kompleks hotelowy ma być kluczowym elementem tego ambitnego projektu.

Źródło: Radio ZET/PAP/gororesort.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET